SALOMON Buty biegowe SENSE RIDE 3 LTD

SALOMON Buty biegowe SENSE RIDE 3 LTD

Jeśli śledzicie fanpage bloga na Facebooku mogliście jakiś czas temu (przy okazji moich urodzin) obejrzeć film z unboxingu butów Salomon Sense Ride 3 LTD. Ponieważ od tego czasu w zasadzie wszystkie treningi biegowe (a biegam teraz codziennie od 4-21 km) pokonałem w tym obuwiu chciałbym nieco więcej Wam o nim napisać. Możecie traktować ten tekst jako takie „pierwsze wrażenia” – i to nie tylko odnośnie Sense Ride 3 ale ogólnie obuwia Salomon, którego w biegowej wersji jeszcze nigdy wcześniej nie posiadałem. Wiem, trochę wstyd się przyznać.

Moją biegową przygodę z trailówkami rozpoczynałem wiele lat temu od marki LaSportiva. Od tego czasu biegałem w różnorakich butach…od Nike i adidasa, przez Columbię Montrail, Saucony, Asics, Merrell, Kalenji, New Balance po Hoka One One czy Altra. Wyrobiłem sobie zdanie na temat produktów tych marek i mam swoich faworytów, którzy są dla mnie „pierwszym wyborem” – a duże znaczenie ma dla mnie teren w który się wybieram i warunki tam panujące. W tym zacnym gronie jak już wspominałem do tej pory brakowało Salomona. Czy jednak biegowa brać, która bardzo często startuje w produktach tej firmy może się mylić? Miałem nadzieję, że jeden z topowych modeli jakim jest Sense Ride 3 pozwoli mi odpowiedzieć na to pytanie.

Jak widzieliście w unboxingu już samo opakowanie buta zrobiło na mnie piorunujące wrażenie bo… jeszcze nigdy nie dostałem butów zapakowanym w złote pudełko! Tak, wiem, że to kwestia limitowanej edycji przygotowanej na tegoroczne Golden Trail Series. Niemniej jednak było to dla mnie pewnego rodzaju zaskoczenie.

Prawdziwa niespodzianka czekała na mnie jednak już po otwarciu pudełka. Jak przystało na buty z limitowanej edycji – powiało luksusem. Mogę szczerze powiedzieć, że to jedne z najładniejszych (o ile nie najładniejsze) buty biegowe z jakimi miałem styczność. W sumie gdybym nie wziął ślubu kilka dobrych lat temu to mógłbym iść w nich przysięgać dozgonną miłość. Zaraz napiszę dokładnie co i jak… no ale przecież samym wyglądem się nie biega.

Cholewka buta w większości jest czarna, jednakże po bokach posiada dobrze widoczne złote wstawki, które nie są nachalne a z drugiej strony po prostu robią robotę. Okolice pięty zostały pokryte dodatkową warstwą z tworzywa sztucznego (białą) na której znajduje się złote logo Salomona, ten element jest przez to usztywniony. Nad nim znajdują się nieco zamaskowane przez siateczkę elementy odblaskowe (ważne podczas biegania po zmierzchu). Tworzywo sztuczne tworzy też wzmocnienia w okolicach sznurówek oraz oplata but bezpośrednio nad podeszwą oraz tworzy niewielki otok z przodu. To wszystko sprawia, że but powinien być nieco bardziej wytrzymały (i odporny np. na bliski kontakt z kamieniami na trasie). Cholewka w większości jest wykonana z siateczki 3D Mesh, jest również stosunkowo miękka. Jeśli jednak chodzi o przewiewność buta to moim zdaniem najlepiej radzi sobie w temperaturach od 5 do około 22 stopni celsjusza. Powyżej tej temperatury wewnątrz przy długich dystansach może robić się ciepło (choć duże znaczenie będzie miał tutaj wybór odpowiedniej skarpety). Żeby nie powodować dodatkowych otarć cała cholewka jest bezszwowo zgrzewana.

Specjalną cechą (opisaną drobnym druczkiem na zewnętrznej stronie cholewki) jest system SensiFit, który odpowiada za dopasowanie buta do stopy i stabilność. Nie widać go z zewnątrz ale już po założeniu buta na stopę i zrobieniu kilku kroków poczuje go każdy kto miał do czynienia z butami do biegania. Moim zdaniem jednak Sense Ride 3 są przeznaczone raczej dla biegaczy o średniej tęgości stóp. Cała konstrukcja buta (SensiFit + wiązanie) sprawiają, że but bardzo ściśle otula stopę i nie pozostawia zbyt wiele wolnego miejsca. Ma to również swoje plusy – np. podczas bardziej technicznych zbiegów na których Sense Ride 3 oferują dobrą kontrolę.

Język buta zwieńczony jest wyszywanym złotą nicią logiem marki. Poniżej znajduje się napis: „Golden Trail Series Sense Ride 3”.  Język jest odpowiedniej grubości posiada jeden element, który szczególnie przypadł mi do gustu. Na jego szczycie znajduje się „kieszonka” wykonana z rozciągliwej siateczki w której można (czy nawet należy) umieścić sznurówkę, żeby nie przeszkadzała podczas biegu. To stosunkowo proste rozwiązanie jest strzałem w dziesiątkę i sprawia, że komfort biegania realnie się poprawia tym bardziej że… w modelu Sense Ride 3 zastosowano system Quicklace. To znaczy, że zamiast normalnych sznurówek mamy coś na kształt linki ze stoperem. Dzięki niemu możemy dopasować but w zasadzie jednym pociągnięciem (jedną ręką łapiemy za koniec linki a drugą zaciągamy stoper – i tyle). Zdejmowanie butów również jest bardzo szybkie (ale tutaj już porównywalne ze standardowym rozwiązywaniem sznurówek). Sam system działa niezawodnie, but w trakcie biegania nie rozwiązuje ani nie luzuje – same plusy. Moim zdaniem jednak projektanci nieco przesadzili z długością samych linek, które po prostu w dużej mierze są niewykorzystane a każdorazowo należy je „wciskać” do wspomnianej kieszonki na języku. To jednak w sumie drobnostka.

Wewnątrz but posiada sprawdzoną wkładkę Ortholite, która jest specjalnie formowana do kształtu stopy, nie mam co do niej jakichkolwiek zastrzeżeń. Drop Sense Ride 3 to aż 8 cm – dzięki temu buty dobrze nadają się do różnego rodzaju typu biegania i bardzo łatwo się do nich przyzwyczaić. Osobiście gdy pierwszy raz ruszyłem na trening w tych butach od razu czułem się jak w kapciach. Czuć duże wsparcie ze strony modelu.

Czas przejść do podeszwy. Ta z kolei z zewnątrz w większości jest koloru białego a z przodu czarnego. Biały kolor ma ten minus (przynajmniej w mojej limitowanej wersji), że bardzo szybko się brudzi. Żeby buty dalej wyglądały tak świetnie jak po wyjęciu z pudełku warto przetrzeć je wilgotną szmatką po każdym bieganiu. Tak samo jest jednak nawet jak się kupi nowe BMW i o nie nie dba, też po jakimś czasie nie będzie wyglądało tak jak powinno. Na szczęście ja mam brudnego Citroena 😉 Jeśli chodzi o technologie zastosowane w podeszwie tego buta to Salomon dał to, co miał najlepszego. Śródpodeszwa została wykonana z pianki Optivibe, jak wspomina producent jest to: „Połączenie różnych rodzajów pianki: jedna zapewnia amortyzację, a druga dynamikę. Taka konstrukcja gwarantuje ograniczanie wibracji przy uderzaniu stopą o podłoże, co pozwala zmniejszyć zmęczenie mięśni bez negatywnego wpływu na przetoczenie.” Dodatkowo zastosowano również „płytkę” Folia Profeel Film, która chroni przed ostrymi kamieniami podczas biegu (i tu faktycznie mogę potwierdzić, że kamienie pod podeszwą nie przeszkadzają). Pokonałem w tych butach m.in. mocno kamienistą trasę na Malinowską Skałę (1152 m n.p.m.) w Beskidzie Żywieckim.

Podeszwa zewnętrzna posiada niewielkie wielokierunkowe wypustki. To co najważniejsze to fakt, że została wykonana z materiału Contagrip MA. Dzięki czemu jest odporna na ścieranie (choć jak będzie w praktyce to się jeszcze okaże) ale także zapewnia doskonałą przyczepność na niemal każdej nawierzchni. W tym momencie dotarliśmy do kluczowego miejsca tego tekstu. Największym atutem butów Salomon Sense Ride 3 nie jest wcale ich wygląd (który wyjątkowo mi przypadł do gustu), nie jest również cholewka z systemem SensiFit, możliwość szybkiego sznurowania czy kieszonka ale… rewelacyjna przyczepność na różnego rodzaju nawierzchniach. To naprawdę robi różnicę. W butach biegałem po chodnikach, asfalcie, drogach szutrowych, błocie, trawie, ostrych kamieniach (również mokrych) czy zeszłorocznych jesiennych liściach. Tak dobrej przyczepności nawet na mokrej nawierzchni nie mają chyba żadne z butów, które posiadam lub posiadałem.

But waży w rozmiarze EUR 40 268 gramów.

Teraz chyba czas coś więcej napisać o ogólnych odczuciach a te… są stosunkowo pozytywne, choć trudno mi dokładnie przyrównać te buty do innych, które posiadam. Salomon Sense Ride 3 jest czymś na zasadzie hybrydy – dobrze sprawdza się podczas biegania po asfalcie ale pełnię możliwości pokazuje w terenie. Jeśli chodzi o teren to może on być różnoraki – od ścieżki w parku, przez leśne dukty po strome i kamieniste górskie podejścia. Te buty na pewno nie są demonem prędkości. Nie są również tak mięciutkie jak np. Hoki ale oferują odpowiednie wsparcie nawet podczas pokonywania długich dystansów. Moim zdaniem mają sporo atutów, do najważniejszych z nich należy bezsprzecznie przyczepność, wygląd ale przede wszystkim WSZECHSTRONNOŚĆ. Buty idealnie sprawdzają się podczas codziennych treningów a także górskich wybiegań. Na pewno znajdą szerokie grono zadowolonych biegaczy – zwłaszcza tych, którzy są początkujący lub średniozaawansowani w bieganiu w terenie. Jeśli w podróż mógłbym zabrać tylko jeden model buta, który musiałby mi wystarczyć na różnego rodzaju aktywności biegowe wybrałbym właśnie Salomon Sense Ride 3.

UWAGA! Jeszcze do końca maja trwa promocja w której po zakupie butów Salomon z serii Sense (czyli Ride 3, Flow i Feel) można wziąć udział i wygrać zegarek SUUNTO 7 o wartości 1999 zł! Szczegóły tutaj: www.wygrywajsalomon.pl

Ocena: 5-

Translate »