SAUCONY Buty trailowe PEREGRINE 8 GTX

SAUCONY Buty trailowe PEREGRINE 8 GTX

Markę Saucony polubiłem po bliższym poznaniu butów Excursion TR 11, które podczas testu określiłem nawet mianem „czołgów”. Ponieważ po pobycie w Maroko moje wysłużone i jedyne buty z membraną Gore-Tex czyli TNF Ultra MT GTX, przestały spełniać swoją rolę (cholewka popękała na obu butach) wiedziałem, że na sezon jesienno-zimowy będę potrzebował modelu o zbliżonych właściwościach. Buty TNF zresztą przebyły ze mną trasę Madeira Island Ultra Trail oraz zdobyły Jbel Toubkal (4167 m n.p.m.) więc odpoczynek im się już należy. Przeglądając nowości na rynku biegowym w oko wpadł mi model marki Saucony – Peregrine 8 GTX, który po ponad dwóch miesiącach użytkowania chciałbym Wam dokładniej opisać.

Po wyjęciu z pudełka (zamawiałem przez internet) but od razu nieco mnie zszokował. Na żywo moim zdaniem prezentuje się zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach. Niestety model GTX jest dostępny tylko w jednej wersji kolorystycznej dla każdej z płci. Dla mężczyzn przewidziano w większości czarny model z niebieskimi wstawkami. Pewnie większości osób będzie to odpowiadało, bo czarny jest najbardziej uniwersalny, ale z drugiej jednak taka głęboka czerń jest też trochę smutna i tak te buty niestety odbieram. Choć może w sezonie jesienno-zimowym jest to w jakiś sposób uzasadnione (szybko robi się ciemno itd.).

But posiada bardzo jednolitą, zwartą ale i jednocześnie szeroką konstrukcję. Cholewka jest koloru czarnego (na szczęście w większości jest to mat), bez zbędnych dodatków. Po bokach znajdują się wstawki (również czarnego koloru – ale błyszczącego), układające się w geometryczne formy, w ich okolicy znajduje się również charakterystyczne logo marki Saucony. Tuż pod najwyższą dziurką znajdziemy niewielki napis Gore-Tex. Również miejsca wokół dziurek na sznurówki zostały wokół dodatkowo wzmocnione elementami z tworzywa sztucznego co zwiększa wytrzymałość obuwia.

W tej prostej konstrukcji na uwagę zasługuje czubek buta, który jest nieco wzmocniony również przez dodatkową warstwę tworzywa. Nie jest to znany z butów trekkingowych gumowy mocny otok ale coś pośredniego, co zapewnia butów większą wytrzymałość w tym newralgicznym miejscu ale nie waży tyle co klasyczna guma. Moim zdaniem to optymalna konstrukcja.

Zapiętek buta jest bardzo sztywny za pomocą wertykalny listwy na środku, która jest twarda a równocześnie także zasłania szew cholewki (jedyny o którym mi wiadomo, bo but wygląda tak jakby był skonstruowany z jednego elementu. Po bokach za piętą widać również wyraźnie dodatkowe wzmocnienie, całość sprawia bardzo dobre wrażenie – znajdziemy też na zewnętrznej stronie zapiętka nazwę modelu – Peregrine.

Główną cechą cholewki jest zastosowanie chyba najbardziej znanej na świecie membrany Gore-Tex. Ponieważ wszystkie produkty posiadające oryginalną membranę GTX muszą przechodzić specjalistyczne testy możemy mieć pewność, że kupujemy produkt najwyższej jakości. Byłem na kilku szkoleniach organizowanych przez Gore a także w fabryce butów i widziałem cały dział testowy. Niezależnie czy chcesz kupić buty czy kurtkę, jeśli wybierasz Gore (co zwykle wiąże się z wyższym kosztem) to masz pewność, że to najwyższa półka – i nie inaczej jest z tymi butami. Dzięki zastosowaniu membrany ten model jest całkowicie wodoodporny ale i odddychający. W Peregrine 8 GTX zdecydowanie bardziej wyczuwalne jest to pierwsze. W butach biegałem po naprawdę zróżnicowanym terenie (zdarzyło się już nawet kilkakrotnie w śniegu), w deszczu, po deszczu, w trawie, po asfalcie, na leśnym dukcie, górskiej ścieżce itp. But można wstawić pod bieżącą wodę i wewnątrz pozostanie suchy. Jeśli jednak chodzi o oddychalność to określiłbym, że jest na umiarkowanym poziomie, spocona stopa oddaje wilgoć – ale jednak trochę to trwa. Bardzo możliwe, że ma to związek z warunkami w jakich użytkowałem tych butów. Tak w ogóle, bieganie w tych butach polecam w temperaturze ok. 5-6 stopni celsjusza lub mniej (na mrozie sprawują się najlepiej). Przewiewność jest bardzo niska dlatego buty nadają się raczej do biegania wtedy, gdy jest zimno. Zapewniają dodatkową ochronę przed mroźnym wiatrem i zapewniają komfort nawet podczas kilkugodzinnego przebywania na zewnątrz w chłodny czy dżdżysty dzień.

W Saucony Peregrine 8 GTX zastosowano klasyczny system wiązania. Płaskie sznurówki nie różnią się w zasadzie niczym od tych zastosowanych w Excursion TR 11. Są w porządku i pozwalają w miarę precyzyjnie opleść buta wokół stopy. Należy jednak mieć na względzie, że ten model jest stosunkowo szeroki (dobry dla osób, lubiących mieć dużo miejsca dla palce), jego konstrukcja sprawia, że nie będzie najlepszym wyborem na trudne, kamienne alpejskie szlaki ale za to idealnie sprawdzi się podczas biegania po Beskidach, lasach czy na biegach zimowych. Na pewno jego atutem jest duża stabilność podczas pokonywania kolejnych kilometrów.

Język tego modelu po bokach został zintegrowany z cholewką na wysokości trzeciej dziurki. Dzięki temu do tej wysokości but możemy całkowicie zanurzyć w wodzie a on dalej będzie suchy. Prócz tego – taka konstrukcja sprawia, że wewnątrz buta dostaje się zdecydowanie mniej kurzu, kamyków, pyłu ale także np. śniegu niż miałoby to miejsce przy tradycyjnym rozwiązaniu. Język nie jest przesadnie gruby, ale mogę z całą stanowczością stwierdzić, że wygodny i miękki – nie przeszkadza ani nie ociera nawet podczas długich wybiegań. Także dodatkowa wersja gąbki wokół górnej części buta sprawia, że stopa dobrze „siedzi” wewnątrz a pięta nie ma zamiaru wyskoczyć nawet podczas zbiegów.

Nie licząc zastosowania GTX zdecydowanie największym atutem tego modelu jest jego podeszwa. Ta zewnętrzna została wykonana z bardzo wytrzymałej gumy PWRTRAC i jest koloru niebieskiego. Podeszwa charakteryzuje się prostokątnymi kolcami o wysokości do 6 mm ułożonymi w rzędach. Nie są to klasyczne „glebogryzarki” ale bieżnik bez żenady można określić jako stosunkowo „agresywny”. To sprawia, że but zapewnia bardzo dobrą trakcję i pewność podczas użytkowania na grząskim gruncie (błoto, kałuże, ziemia) ale także na śniegu. Ta odmiana gumy jest również bardzo przyczepna – na mokrych i śliskich kamieniach, korzeniach czy drewnianych przeprawach.

Pianka PWRFOAM zapewnia odpowiedni poziom amortyzacji. Co ważne – Saucony Peregrine 8 GTX posiadają stosunkowo niewielki – 4 mm drop, który zapewnia płynne przetaczanie stopy podczas biegu. Nie ma jednak w tych butach jakiegokolwiek uczucia „barefootingu” mimo tego, że tak niski drop sprawia, że buty wykorzystują naturalne ruchy stopy i nieco mocniej muszą pracować łydki. Dodatkowo na całej długości buta zastosowano technologie EVERUN, której celem jest bardziej sprężysty i energiczny ruch – jak ta technologia sprawdza się w praktyce? Szczerze mówiąc trudno jest mi powiedzieć – buty dla mnie są po prostu bardzo wygodne.

Waga butów jest nieznacznie wyższa niż standardowych butów biegowych bez membrany ale porównywalna do Excursion TR 11. Peregrine 8 GTX w moim rozmiarze UK 6.5 (czyli EUR 40,5) ważą dokładnie 264 gramy.

Mnie model Saucony Peregrine 8 GTX bardzo szybko do siebie przekonał – to idealny model na jesień i zimę. Do jego największych atutów należy wodoodporna membrana Gore-Tex, agresywny bieżnik i przyczepna podeszwa a także minimalistyczna konstrukcja, która jednak sprawdza się doskonale. To but, którego nie należy wykorzystywać gdy na zewnątrz jest chłodno, gdy jednak temperatura spada (a wraz z nią często również motywacja) lepiej wyciągnąć Peregrine 8 GTX, założyć na nogi i przekonać się, że również zimą można przyjemnie biegać!

Najprawdopodobniej właśnie w tym modelu początkiem marca pobiegnę Zimowy Ultramaraton Karkonoski – grzbietem Karkonoszy, do tej pory – przez całą zimą, stają się moim naturalnym wyborem podczas treningów po lesie i w górach.

Ocena: 5-

Translate »