BRUBECK Bezrękawnik ATHLETIC

BRUBECK Bezrękawnik ATHLETIC

Lato mamy już dawno za sobą. Większość biegaczy teraz podsumowuje swoje starty i planuje przyszłoroczny sezon pod kątem najlepszych imprez. A ja tak trochę zaczynam podsumowywać produkty, w których przyszło mi w zeszłym sezonie biegać. I to jest w zasadzie pierwszy z testów tego cyklu. Prócz bezrękawnika i koszulki marki Brubeck będziecie na pewno niedługo mogli przeczytać o spodenkach tej firmy, ale także chociażby o plecaku z Quechua czy butach Brooks Ghost 7.

pol_pl_Termoaktywna-koszulka-meska-bez-rekawow-Brubeck-Athletic-SL10190-238_1

Jeszcze jakiś czas temu wydawało mi się, że ktoś kto chodzi w bezrękawniku nie ma za grosz stylu. Ba, nawet trochę w duszy naśmiewałem się z byczków chodzących w białych bezrękawnikach po Mielnie i szczycących się barami wyrzeźbionymi na odżywkach. No ale… co innego wyjść w bezrękawniku na miasto (wieś), a inaczej w nim biegać. Bo przecież sport rządzi się swoimi prawami. Pierwszy biegowy bezrękawnik dostałem w pakiecie startowym na III Biegu Pszczyńskim o Puchar Carbo Asecura w 2014 roku. Mam taką zasadę, że gdy warunki pogodowe na to pozwalają zwykle zawody (prócz długich dystansów) staram się biec w koszulce, którą otrzymam w pakiecie startowym. To tak chyba dlatego, by istnieje duże prawdopodobieństwo, że już więcej jej nie założę. Mam kilka swoich ulubionych modeli, które zwykle wybieram na treningi a reszta koszulek leży w szafie i czeka na lepsze czasy. Co ciekawe bieganie w bezrękawniku w lato tak bardzo mi się spodobało, że biegałem w nim dużo częściej. Jak często to bywa z produktami z pakietów startowych miał jednak kilka mankamentów, które mnie denerwowały. I wtedy pojawił się Brubeck ze swoim Athletic`iem.

11693979_10207029786933936_1877091672996358628_n

Marka Brubeck jest mi dobrze znana już od kilku lat. To, co bezsprzecznie zasługuje na uwagę to fakt, że jest to firma polska, mająca swoją siedzibę w Zduńskiej Woli. Od ponad 10 lat istnieje na rynku a świadomość tej marki wśród klientów wzrasta z każdym rokiem. Szczerze mówiąc to znam nawet jedną osobę, która nie kupuje produktów innych producentów jeśli chodzi o pierwszą warstwę tak na motocykl jak i do biegania. Aktualnie jest to lider w swojej branży i firma, która w żaden sposób nie odstaje od zagranicznej konkurencji. Co więcej, tworzy naprawdę świetne, dobrze przemyślane produkty dla osób o różnych potrzebach. No i jak wspominałem – to, że jest to rodzimy producent działa tylko jako kolejny atut, no bo przecież zdecydowanie lepiej kupować od swoich (nie jestem przesadnym patriotą, ale mając do wyboru zakup produktu zagranicznego i krajowego o tych samych lub porównywalnych parametrach zawsze wybiorę krajowy).

11886122_507076276109246_8669045108719672360_o

Przejdźmy już jednak do opisu samego produktu. Szczerze mówiąc bezrękawnik Brubecka spodobał mi się od razu po wyjęciu z pudełka. Materiał jest delikatny, cienki, lekki, elastyczny i przewiewny. Widać, że w kluczowych miejscach został podziurkowany dla lepszej wentylacji. Ten produkt występuje w trzech kolorach (czerwony, czarnym oraz niebieskim). Mi przypadł pierwszy z nich – z czego bardzo się ucieszyłem bo czerwony jest moim ulubionym kolorem. Ale to akurat jest już subiektywna ocena. Po założeniu Athletic dobrze przylega i opina ciało dzięki temu nie obciera podczas wielogodzinnych treningów czy zawodów – na tę cechę ma też wpływ to, że koszulka została wykonana w technologii bezszwowej! Na uwagę na pewno zasługuje jego niska waga, mój bezrękawnik w rozmiarze S (występuje w rozmiarach od S do XXL), waży dokładnie 88 gramów, co trzeba przyznać, jest wagą piórkową. Na środku posiada logo marki a z tyłu na dole dwa pionowe paski odblaskowe. To bardzo ważne, że znajdują się nawet w produkcie przeznaczonym do biegania w lecie (czasami i tak biega się późno w nocy). Bezpieczeństwo zawsze powinno być dla nas priorytetem nie tylko podczas treningów ale na co dzień. Prócz tego uroku dodają koszulce cienkie pomarańczowe paski, które dodatkowo podkreślają sylwetkę.

10997691_1141423065884916_8885802798659962120_o

Duży plus dla marki Brubeck za to, że koszulka nie posiada metek, które zwłaszcza podczas długich biegów mogą być bardzo uciążliwe, zamiast nich koszulka wszelkie niezbędne informacje posiada na swoim dolnym ściągaczu. Można tam przeczytać, że produkt powstał w Unii Europejskiej (Made in EU), w jaki sposób go prać czy jaki ma skład ( 62% polyamide, 38% poliester). Jak można przeczytać w opisie producenta: „Wewnętrzna warstwa wykonana z poliestru szybko odprowadza wilgoć od skóry. Zewnętrzna warstwa poliamidowa odbiera wilgoć i nadmiar ciepła z pierwszej warstwy zapobiegając przegrzewaniu się organizmu”. Jestem w stanie zgodzić się z tym opisem. Koszulka jest naprawdę ekstremalnie przewiewna i zapobiega przegrzewaniu się. Niestety, nie w każdych warunkach poradzi sobie z odprowadzaniem nadmiernej wilgoci. Biorąc udział w zawodach podczas Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich (było chyba jakieś 35 stopni w cieniu) koszulka po prostu zrobiła się cała mokra (no i przez to nieco cięższa). Największy komfort przynajmniej moim zdaniem to biegać w niej w temperaturach od 23-30 stopni Celsjusza. Jak na termometrze jest więcej to jak nie ma musu to lepiej przełożyć trening na późniejszą godzinę albo ustawić budzik wcześniej.

DSC_7400a

To, co jest również istotne to fakt, że odzież marki Brubeck jest antyalergiczna i antybakteryjna. Nie tylko zwiększa to komfort (przynajmniej naszej świadomości) ale także sprawia, że nie trzeba się zastanawiać, czy na pewno nas nie uczuli (a alergików jest coraz więcej).

12029560_952565241456424_7847463271021979201_o

W bezrękawniku Athletic biegałem w sumie całe lato. Brałem w nim udział we wspomnianym już Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich ale również w 33. PKO Wrocław Maratonie, Silesia Maratonie, Mattoni 1/2Maraton Olomouc czy 3. Biegu o Breńskie Kierpce. Jak widać niezależnie czy był to bieg górski czy też asfaltowy koszulka sprawowała się należycie.

12045260_446091342249911_7990010591911394461_o

To jednak co zauważyłem to to, że gdy nabierze już potu to dość mocno chłodzi (szczególnie w okolicach pleców) i niestety ale lekko zaczyna przywierać do ciała (szczególnie okolice sutków – przynajmniej w moim przypadku).

20151216_213417

Jeśli chodzi o jej główny mankament to jest on związany głównie ze wspominanym już dwukrotnie Dolnośląskim Festiwalem Biegów Górskich w Lądku-Zdroju. Tamtejszą trasę pokonywałem z plecakiem biegowym z bukłakiem, nie był przesadnie ciężki jednak zauważyłem, że po tym biegu materiał zmechacił się na plecach w miejscu styku plecaka z bezrękawnikiem. Po kilku startach w zawodach również miejsce na brzuchu, tam, gdzie zwykle mam zamontowany numer startowy jest lekko zmechacone właśnie przez tarcie numeru o koszulkę podczas biegu. Trochę szkoda, mały minus za wytrzymałość.

20151216_213444

Bezrękawnik nie należy do najtańszych, trzeba wyłożyć praktycznie 90zł. Czy warto? Jeśli biegamy latem to moim zdaniem bezwzględnie. Fakt, zarzuciłem mu mechacenie się ale ogólnie jest to lekki, oddychający, nieźle wyglądający bezrękawnik w którym można komfortowo biegać naprawdę długie dystanse.

Ocena: 4+

Translate »