ADIDAS Bluza damska TERREX STOCKHORN FLEECE

ADIDAS Bluza damska TERREX STOCKHORN FLEECE

Całkiem przypadkowo trafiła do mnie bluza marki adidas. Udało mi się ją wygrać w konkursie Pochwalę się, że to pierwszy w życiu kiedy cokolwiek wygrałam, a do tego od razu taka fajna kurtka. Znamy się od września minionego roku. Od pierwszego założenia stała się moją towarzyszką podczas różnych aktywności fizycznych.

To damska bluza dla kobiet, które lubią aktywnie spędzać swój wolny czas. Można ją nabyć w 4 wariantach kolorystycznych: black, light scarlet, blue beauty oraz pride pink.
Sięgając po informacje dotyczące materiału, producent informuje nas, że bluza adidas Terrex Stockhorn Fleece jest połączeniem materiału Pontetorto Tecnopile z technologią Cocona. W obszarach wzmożonej potliwości (tu akurat w całej przedniej części tułowia i całej tylnej części pleców), wykorzystana została technologia Cocona, tworząca szybkoschnącą warstwę. Technologia Cocona to zintegrowane cząsteczki aktywnego węgla, uzyskiwane z łusek orzecha kokosowego. Dzięki niej, wilgotność, która powstała wskutek aktywności, odprowadzana jest znacznie szybciej i skuteczniej, co zapobiega również rozwojowi bakterii.

F88654-600x600

Na pierwszy rzut oka, wygląda sympatycznie, jest bardzo wygodna, a jej lekkie taliowanie podreśla atuty sylwetki, co kobiety na pewno docenią.

Na całej długości zapinana jest na zamek YKK, który u samej góry odbija nieco w prawą stronę. Od strony wewnętrznej suwak zabezpieczony jest w specjalną listwą, która sprytnie tworzy patkę (w górnej części suwaka). Listwa również zapobiega przypadkowemu wciągnięciu do zamka pierwszej warstwy ubrania. By łatwiej wydostać suwak spod patki, wyposażony został o przywieszkę z logo marki adidas.
Kołnierz sięga powyżej ust, i tym samym poprawia komfort cieplny w tych okolicach. Przyznaję, że pomysł przesunięcia suwaka w prawo i zabezpieczenie szyi u góry jest super, gdyż zapobiega otarciom brody (suwak nie wpycha się do ust, więc zapobiega jego gryzieniu :)) . Nawet szybkie zapinanie jest bezproblemowe i łatwe.

Bluzę używam na co dzień, podczas biegów, spacerów i jazdy na rowerze.
Bardzo interesujący jest kaptur (naprawdę super sprawa!). Po jego założeniu wiatr nie ma szans. Zakryte zostają uszy, szyja i okolice powyżej brody (po zapięciu suwaka pod samą górę). Materiał kaptura rewelacyjnie przylega do głowy, że tworzy się z niego coś na wzór czapki. Umożliwia nawet założenie na niego kasku (dobra wiadomość dla miłośników wspinaczki). Jeżeli bluzę zakładamy jako warstwę ocieplającą, kaptur jest tak mały i lekki, że w ogóle nie przeszkadza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bluza została wyposażona w dwie kieszenie zewnętrzne zapinane na suwak z przywieszką. Kieszenie nie są zbyt pojemne, ale co do tego typu bluzy, są wystarczające, gdyż chyba nikt nie będzie pchać do nich zbyt wielu rzeczy. Na prawej stronie wzdłuż zamka widnieje napis terrex. Jest to napis odblaskowy, ale jak dla mnie, nieco za mały. Co do napisów odblaskowych, mam jedną uwagę. U tego rodzaju bluzy wolałabym więcej miejsc z napisami lub znaczkami odblaskowymi. Nieraz zdarza mi się biegać po ciemku, zapominam opaski odblaskowej i tym samym komplikuję jazdę kierowcom i narażam na szwank swoje zdrowie.

Na lewym rękawie producent umieścił jeszcze jedną zapinaną kieszonkę. Jest ona zewnętrzna (można by powiedzieć – „naklejona”) z wodoodpornego materiału. Kieszonka jest niczym czarna plama z niebieskim logo marki adidas i z niebieskim zamkiem. Ta akurat część naprawdę mi się nie podoba. Nie wygląda naturalnie, chyba dlatego, że jest jedynym czarnym dodatkiem niebieskiej bluzy. A co do praktyczności, jej rozmiary to ok. 11x7cm (zmieści się mój telefon komórkowy 11x6cm i zostaje jeszcze troszeczkę miejsca). Ja osobiście kieszeń wykorzystuję do przechowania kluczy, małego batonika, a czasami wkładam zaskórniaki (na piwko :)). Nie polecam wkładać do niej telefonu komórkowego. Wodoodporna kieszeń źle sprawdza się podczas biegania, gdyż komórka w niej „poci się”.

Następną fajną rzeczą są przedłużone rękawy z możliwością nałożenia ich na kciuk. Wygląda na to, że uszyte są sprawnie i że coś wytrzymają, gdyż jedna część nakrywa się na drugą, tworząc X.

Po bokach, pod rękawem znajdują się trzy przerywane pasy. Jak wszyscy wiemy, chodzi o logo marki adidas. Do tego tylko jedno spostrzeżenie – pasy mogły być odblaskowe.

Nieco przedłużony tył dobrze spisuje się podczas jazdy na rowerze, kiedy sylwetka jest nieco przygarbiona i kurtki niemal zawsze odkrywają plecy. Producent informuje też o technologii FORMOTION™, która umożliwia nieograniczony ruch. Naprawdę materiał i technologie sprawiają, że bluza jest elastyczna, dobrze pasuje i przylega do ciała. Zwykle noszę rozmiar S, a kurtka tego rozmiaru idealnie na mnie leży. Zewnętrzna strona bluzy w dotyku sprawia wrażenie, jakby była trochę śliska (na pewno sprawiają to łuski orzecha kokosowego :)). Natomiast wewnętrzna strona jest – można powiedzieć – pluszowa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po kilku praniach zauważyłam, że na zewnętrzej stronie rękawów i boków bluzy, materiał trochę się mechaci. Z ciekawością przyjrzałam się przedniej i tylnej części bluzy, która się nieco różni. Ze względu na obszar wzmożonej potliwości, część ta ma inną strukturę (widać jakby była w kratki). A co ciekawe? W ogóle się nie mechaci w tych miejscach.

Na zewnątrz, na lewej stronie pod spodem, widnieje mała naszywka z informacją o technologii – Cocona Technology. Podobna ulotka umieszczona została w prawej kieszeni, gdzie dowiadujemy się o materiale – Tecnopile. Cała bluza jest porządnie wykończona, bez żadnych zbędnych nitek. Szwy są trochę wystające, ale nie sprawiają żadnych kłopotów, a z wewnętrznej strony są raczej nieodczuwalne.

Skoro już mówimy o stronie wewnętrznej bluzy, to warto zwrócić uwagę na wykonanie kieszeni. Kieszenie są z siatki odzieżowej, co sprawia wrażenie, że w każdej chwili mogą się porwać. Widać wystające nitki i niedociągnięcia. Przeszyte są tak…byle jak. Całe szczęście, że pod spodem wzmocnione są innym, nieco mocniejszym materiałem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Bluza, jak każda inna, ma na tylnej części karku metkę z logo adidasa oraz rozmiarem. W tym samym miejscu jest też pętelka do zawieszenia bluzy na wieszak. Na szew naklejony jest malutki napis terrex. Co do informacji na metce, pełnej nazwy bluzy. Zajęło mi sporo czasu, zanim w internecie znalazłam nazwę właśnie tego modelu. Pamiętam, że na początku, na ulotce były podane wszystkie dane, ale już dawno ją wyrzuciłam.

I wreszcie kolej na moją subiektywną opinię. Podczas użytkowania, a wspominałam już, że bluza towarzy mi niemal wszędzie, spisuje się bardzo dobrze. System szybkiego odprowadzania nadmiaru wilgoci naprawdę działa, aż zaskoczyło mnie jak sprawnie. Podczas męczącej gorskiej przejażdżki na rowerze solidnie się zgrzałam. Pomimo to, bluza została sucha (według mnie, największym atutem bluzy jest szybkie odprowadzanie wilgoci na zewnątrz). Pierwsza warstwa pod bluzą była wilgotna, ale to ze względu na zły dobór koszulki. Bluza daje optimum ciepła i oddychalności. A w wietrznych warunkach podwyższa poczucie komfortu cieplnego. Bluza była prana nie raz i ciągle pachnie niczym nowy produkt, co też zawdzięczamy wykorzystanej technologii. Na bluzę spokojnie można założyć następną warstwę i w tym momencie będzie przyjemnie ogrzewać.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podsumowując, bluza adidas Terrex Stockhorn Fleece, jest dobrym wyborem, dla wszystkich aktywnych kobiet. Oceniając jej elastyczność, funkcyjność materiału oraz design, (pomimo ceny) nie wahałabym się przed jej kupnem. Można ją wykorzystać do różnych aktywności sportowych. Idealna jako podstawowa bluza podczas biegów w chłodniejsze dni, czy warstwa docieplająca zimą. Pomijając wady typu – wystające nitki i niedokładne wykonanie kieszeni wewnętrznych, bluza nadal zostaje moim faworytem. Bluzę chętnie polecam wszystkim „aktywnym wariatom sportowym” i nie tylko im.

Autorka: Renata Szpyrcová

Translate »