COLUMBIA Dziecięca kurtka softshellowa HEATHER CANYON

COLUMBIA Dziecięca kurtka softshellowa HEATHER CANYON

Chciałem dzisiaj przedstawić Wam jedno z odkryć naszego wiosennego, urlopowego wyjazdu. Nie mam tu niestety na myśli kufra pełnego skarbów a dziecięcego softshella marki Columbia, z którego od tego wyjazdu bardzo często korzysta mój syn.

Kurtka trafiła do nas bezpośrednio przed rodzinnym wyjazdem – wybieraliśmy się najpierw na Maltę a potem do Słowenii i Chorwacji (gdzie docelowo biegłem 100 miles of Istria oraz Rijeka Halfmarathon). Ze względu na to, że wszystkie te kraje leżą na południu Europy spodziewaliśmy się w kwietniu wyższych temperatur niż w Polsce – w związku z tym potrzebowaliśmy dla Tymona lekkiej kurtki, która głównie będzie chroniła go przed wiatrem i zapewni mu odpowiedni komfort termiczny. Nie chcieliśmy by była za ciepła, bo chłopak ma mnóstwo energii i bardzo dużo biega – łatwo mu się zapocić.

Ponieważ z marką Columbia mieliśmy już do czynienia jeśli chodzi o dziecięce ubrania (Tymon przez zimę korzystał ze świetnej, ocieplanej kurtki – stąd byliśmy pewni rozmiaru)  a ceny ubrań – jak na markowe produkty nie są mocno wyśrubowane, wybór padł na Heather Canyon.

Na pierwszy rzut oka Heather Canyon jest po prostu leciutką kurteczką przypominającą klasyczną wiatrówkę. To, co od razu da się zauważyć to fakt, że jest lekko rozciągliwa (dzięki temu bardzo dobrze układa się na ciele i pozwala na duży zakres ruchów) ale także… niesamowicie miła w dotyku. Nawet mój softshell Marmota za ponad 1000 złotych nie jest tak przyjemny. Serio! Kurtka jest też cienka. Przyznam szczerze, że nadaje się (zakładając ją na krótki rękawek) na temperatury powyżej 15 stopni celsjusza w cieniu. Przynajmniej jeśli ma ją nosić pięciolatek. To doskonałe rozwiązanie na lekki treking po górach (chodziliśmy np. po chorwackich górach Učka ale też zdobyliśmy w niej Magurkę Wilkowicką, górę Żar czy Kozią Górkę).

Kurtka jest dwukolorowa – posiadany przez nas model to typowo chłopięce połączenie granatu i niebieskiego, dostępne są jednak również inne wersje kolorystyczne. Columbia produkuje ten model w stosunkowo szerokiej rozmiarówce – od  99 do aż 173 cm wzrostu (czyli w sumie ja też bym znalazł rozmiar dla siebie). Heather Canyon na końcach rękawów posiada elastyczne ściągacze – dzięki nim kurtkę łatwo jest założyć. Z drugiej strony chronią też odpowiednio przed tym, żeby do wewnątrz nie dostawał się np. chłodny wiatr. Moim zdaniem ten model nadaje się na trzy pory roku – wiosnę, lato i jesień. Uważam również, że ze względu na przylegający krój jest to kurtka, która lepiej sprawdza się jako druga warstwa (na koszulkę) niż trzecia (czyli na bluzę) – czyli raczej na cieplejsze dni.

Wg opisu kurtka jest wodoodporna, w praktyce jednak materiał kurtki to w 100% PES, który jest dodatkowo impregnowany DWRem. Znaczy to tyle, że kurtka faktycznie do pewnego stopnia jest wodoodporna, ale z czasem wodoodporność tę będzie trzeba „odnawiać” poprzez pranie kurtki w odpowiednim detergencie – co nie jest specjalnie kłopotliwe. Kurtka świetnie oddycha, nawet mój syn nie zdołał jej mocno zapocić podczas radosnego hasania po wszelkich możliwych miejscach.

Heather Canyon posiada sprawnie działający zamek na całej swojej długości, który bez problemu obsługuje pięciolatek. Co ważne – nie zapomniano o ochronie podbródka dlatego dziecko nie „zatnie” się w szyje nawet jeśli nie ma jeszcze wprawy. Prócz tego kurtka posiada dwie boczne, zamykane na zamki błyskawiczne kieszonki. Można w nich schować dłonie lub też znalezione podczas wycieczki „skarby” – Tymon np. zwykle przynosi z wyjazdów różnorodne kamienie, które potem wkłada do dużego słoja.

Kurtka posiada wysoki stan, dzięki któremu szyja dziecka jest odpowiednio chroniona od wiatru. Prócz tego nie zapomniano o dobrze dopasowanym i regulowanym kapturze, który jest stałym elementem tego modelu.

Ten model marki Columbia od razu przekonał nas do siebie. Właśnie takiego produktu potrzebowaliśmy – świetnie się prezentującego, chroniącego od wiatru i wody a także lekko izolującego. Dodatkowo – model ten świetnie odprowadza pot. Aktualnie jest to kurtka, którą najczęściej zabieramy ze sobą na różnego rodzaju wycieczki – niezależnie czy w góry, na miasto czy w jakiekolwiek inne miejsca. Niespecjalnie wiem do czego się przyczepić, bo nawet cena jest jak najbardziej akceptowalna.

Ocena: 5

Translate »