CUMULUS Sweter puchowy INCREDILITE ENDURANCE

CUMULUS Sweter puchowy INCREDILITE ENDURANCE

Od października mam przyjemność testować kolejny z produktów polskiej marki Cumulus. W zasadzie już trzeci. Gdy kołdra puchowa Quilt 150 była w fazie prototypu, otrzymałem jeden z egzemplarzy do testów. Z kolei w zeszłym roku na tapecie była ultralekka wiatrówka Windy-Wendy, wyprodukowana z tkaniny Pertex (można na nią głosować w naszym konkursie „Wybór Czytelników” na Facebooku – zajmuje aktualnie drugie miejsce!). Teraz czas na chyba najważniejszy z testów (przynajmniej w mojej ocenie). Sweter puchowy to jeden z moich ulubionych elementów odzieży, a powodów jest kilka.; po pierwsze – jest niesamowicie lekki, po drugie – nie zajmuje miejsca w plecaku, po trzecie – jest bardzo ciepły, po czwarte – doskonale się w nim czuję, po piąte – używam go bardzo często i trudno mi się z nim rozstać. Jest po prostu bardzo praktyczny. Z tego powodu mam też pewne porównanie. Przez ostatnie dwa lata używałem puchówki polskiej marki Yeti (model SLX), z której byłem naprawdę niesamowicie zadowolony. Niestety, zdarzyło się tak, że pewnego dnia po prostu dokonała żywota z pomocą mojego wiernego psiska. Na szybko kombinowałem, co zrobić z fantem, by dalej mieć jakiegoś „cieplucha”. Stanęło na kurtce o kilka stówek droższej od naszych rodzimych producentów: połasiłem się na Thorium AR kanadyjskiej marki Arc`teryx. Kurtka z wyglądu bardzo przypadła mi do gustu. Jeśli chodzi o rozmiar, to podczas kupna zdawałem sobie sprawę ze specyficznej rozmiarówki tej firmy, więc zaskoczenia nie było. Okazało się, że (w moim mniemaniu), Thorium AR jednak nie był wart ceny, jaką za niego zapłaciłem. Spisywała się dużo gorzej od kurtki Yeti i szczerze mówiąc dalej tęskniłem za puchówką z prawdziwego zdarzenia. Thorium AR może i był ładny ale jakoś brakowało mi w nim tego „czegoś”, czego nie potrafię do końca określić. Może nie ten krój? Może jednak nie ta termika? A może minimalnie wyższa waga? Sam nie wiem, ale nie będę się na ten temat rozwodził.


IncrediLiteBlack14Sleeves

Ostatecznie od października użytkuję kurtkę puchową Cumulus Incredilite Endurance, a Arc`teryxa w międzyczasie sprzedałem. I dopiero teraz (ponownie) jestem zadowolony ze swojego puchu!
W sumie w ten sposób mógłbym zakończyć ten test. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na wszystkie zalety, jak i te kilka mankamentów, które zauważyłem podczas użytkowania kurtki Cumulusa, zapraszam zatem do przeczytania bardziej obszernej recenzji z użytkowania tego modelu.

IncrediEndBlackHoodSleeves1-4Front
Jeśli chodzi o wygląd, kurtka jest dostępna aktualnie w dwóch wersjach kolorystycznych – tradycyjnej czarnej oraz niebieskiej. To chyba najbardziej klasyczne z męskich kolorów. Osobiście chętnie kupiłbym tę kurtkę w bardziej soczystych barwach. Ale to chyba tylko pozostałość po moich nastoletnich punkowych czasach i kolorowych „papach” (kurtkach skórzanych). Ja posiadam wersję czarną, która wydaje mi się być najpraktyczniejszą. Tak, jak już wspominałem, z puchówki korzystam prawie codziennie w ostatnim czasie. Jest uniwersalna – idę w niej na spacer z psem, do sklepu, urzędu, na negocjacje w firmie. Biorę ją również w góry czy na biegi. Po prostu pasuje do niemal wszystkiego (no, może oprócz smokingu ;)). Ze swojego doświadczenia wiem, że kupując tego rodzaju produkt warto dobrze się pomierzyć, a najlepiej po prostu zmierzyć, który rozmiar będzie dla nas odpowiedni. Jest także różnica czy traktujemy taką kurtkę jako ocieplenie, czy warstwę wierzchnią (wtedy pod nią powinno się jeszcze coś zmieścić). Idealnie jest, gdy w obu przypadkach nie ma ani za dużo ani za mało miejsca. Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą mam 160cm wzrostu i ważę w okolicach 57-58kg. Dla mnie najlepszym wyborem z Cumulusa była eSka (czyli najmniejszy z męskich rozmiarów). Kurtka pasuje na mnie praktycznie tak, jakby była specjalnie na mnie szyta. Ani nie jest za krótka, ani za długa, rękawy (co u mnie jest rzadkością) także są odpowiedniej długości. Między innymi dzięki temu od pierwszego przymierzenia zapałałem miłością do tej kurtki, po prostu dobrze leży.

IncrediEndBlackWhood1-4Front
Materiał zewnętrzny, z jakiego została wyprodukowana, to Pertex Endurance o gramaturze zaledwie 36g/m². Ten rodzaj tkaniny odznacza się tym, że posiada membranę o wodoszczelności 1000mm słupa wody. Ktoś może powiedzieć, że w zasadzie to przecież niewiele, niemniej nie wyobrażam sobie iść gdziekolwiek w kurtce puchowej podczas oberwania chmury. To nie jest typowa membranówka chroniąca przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, tylko puch ‒ kurtka, która przede wszystkim ma zapewniać odpowiedni komfort termiczny. To, że ma wodoszczelność w tej klasie jest jednak jej ogromną zaletą. Na pewno niejednokrotnie podczas spaceru zaczął kropić deszcz, albo po prostu wyszliście na spacer po deszczu i… mijający Was kierowca „zapomniał” o kałużach na poboczu. Kurtka puchowa ma to do siebie, że jest bardzo delikatna; dzięki zastosowaniu Pertex Endurance ten model jest nieco bardziej odporny – co bezsprzecznie jest jego ogromną zaletą. Od strony wewnętrznej kurtki oczywiście nie było potrzeby używać tego samego materiału, dlatego wykorzystano klasyczny Pertex Quantum o gramaturze 36g/m². Oba materiały są przyjemne w dotyku: śliskie, ale miłe. Endurance pod palcem wydaje się minimalnie twardszy. Jak łatwo zauważyć oba są także niezwykle lekkie. Tkanina Pertex to najlepszy z możliwych materiałów używanych przy produkcji wyrobów puchowych. I faktycznie, jest po prostu świetny.

IncrediEndBluePocketZipLabel
Kurtka na całej swojej długości posiada zamek błyskawiczny znanej i cenionej marki YKK (moim zdaniem minimalnie przereklamowanej). Jako taki działa jak należy. Ze względu na wrażliwość materiału, pod zamkiem w miejscu gdzie przesuwa się suwak występuje od strony wewnętrznej listwa zabezpieczająca. Bardzo sprytnie skonstruowana (naszyta bezpośrednio na Pertex), niemniej zdarzało jej się podwinąć podczas zapinania zamka. Nie zapomniano również o zabezpieczeniu szyi u góry. Zwracam na to szczególną uwagę zwłaszcza, że mam bródkę i zdarzało mi się ją przytrzasnąć zamkiem od kurtki. (Nic przyjemnego, nie polecam! ;)) Wszystko pięknie ładnie, ja jednak mam jedną uwagę. A może po prostu osobistą refleksję. Denerwuje mnie korzystanie z zamków dwustronnych (a taki jest w Cumulusie). Po prostu, gdy chcę szybko zapiąć kurtkę zawsze mam problem, żeby przeciągnąć zamek przez oba suwaki. Jasne, że dzięki temu kurtka jest nieco bardziej wszechstronna i w pełni to rozumiem. Osobiście jednak nie przepadam za tym rozwiązaniem. Z kolei in plus jest to, że suwaki (także te w kieszonkach bocznych) zostały wyposażone w przywieszki (tj. uchwyty suwaka) z napisem Cumulus. To jest bardzo przydatne z tego względu, że kurtki często używa się wtedy, gdy jest chłodno/zimno. Dzięki nim zdecydowanie łatwiej zapiąć/rozpiąć zamek np. ze zmarzniętymi dłońmi czy po prostu rękawiczkach, a to duże ułatwienie.

IncrediEndBlueWhoodBack
Jeśli chodzi o wspomniane przed chwilą kieszenie, Incredilite Endurance posiada dwie boczne, zamykane na zamki błyskawiczne z przywieszką i na tyle obszerne, że mieszczą się w nich bez problemu dłonie w rękawiczkach. Nie zabrakło także kieszonki wewnętrznej, znajdującej się z lewej strony kurtki (także na zamek, ale bez przywieszki, która by tylko przeszkadzała). Wielkość tej kieszonki to ok. 24x18cm – mierzyłem od szwu do szwu, w praktyce wychodzi minimalnie mniej, bo zamek nie jest przyszyty bezpośrednio na szwie, tylko 2cm za nim, żeby zamek nie kolidował z taśmą zabezpieczającą główny zamek kurtki. Ogólnie kieszonka wewnętrzna (z niej korzystam w sumie najczęściej) służy mi do tego, by nikt mnie nie okradł i żebym nie zgubił najważniejszych przedmiotów. Kilkakrotnie zdarzyło mi się być okradzionym (ostatnim razem dwa lata temu w okolicach dworca głównego we Lwowie), zwracam więc szczególną uwagę na bezpieczeństwo. Na tej wewnętrznej kieszonce znajduje się naszywka, z której możemy dowiedzieć się o producencie, materiałach, wypełnieniu, a także jak dbać o kurtkę. Naszywka wygląda bardzo ładnie i jest zdecydowanie lepszym pomysłem niż standardowa długa metka, którą każdy od razu najchętniej odcina, żeby nie przeszkadzała. Naszywka nie przeszkadza, a są na niej na stałe wyszyte wszystkie niezbędne informacje. Ma ona wymiary ok. 10x4cm. Poniżej niej, w miejscu, gdzie znajduje się wewnętrzna część kieszonki bocznej, znajdujemy jeszcze jedną, tym razem kwadratową naszywkę (ok. 7x7cm), na której widnieje napis: Designed in cooperation with www.outdoor.org.pl oraz logo strony. Być może to dla kogoś istotna wiadomość. Osobiście bardzo szanuję to forum, gdyż znajduje się na nim wiele aktywnych osób, które mają nieprawdopodobną wręcz wiedzę na temat sprzętu outdoorowego. Stąd taka rekomendacja (czy raczej kooperacja przy projektowaniu) zasługuje na szacunek. Zresztą sam pomysł, by firma faktycznie i bezpośrednio zapytała potencjalnych klientów jak ma wyglądać produkt, jest niezbyt popularny – stąd ogromne brawa za to dla Cumulusa!

IncrediEndBlueWhoodSleeveFront
Skoro już jesteśmy przy stronie wewnętrznej kurtki, na dole po prawej stronie znajduje się malutka naszywka z logo materiału (wspominany już Pertex). Prócz tego na karku (czyli tam gdzie w większości odzieży) znaleźć można metkę z logo Cumulusa oraz rozmiarem, a pod nią pętelkę do zawieszenia kurtki na wieszak. Ogólnie bardzo dobrze, że taki element się pojawił. Kurtka swoje kosztuje, więc warto o nią dbać, a lepiej zawiesić ją za pętelkę niż np. za kaptur. Mi jednak minimalnie przeszkadza, że chcąc zawiesić kurtkę zawsze najpierw złapię za metkę (bo jest powyżej pętelki). Może nieco lepszym rozwiązaniem byłoby przestawienie metki nieco w jedną ze stron, tak, żeby nie kolidowała z pętelką? Niemniej jest to oczywiście drobnostka.

DSC01778

DSC01779

DSC01781
Wróćmy teraz do strony zewnętrznej. W okolicach lewej piersi naszyto nazwę marki, na kurtce nie zabrakło także logo ‒ z tyłu w lewym rogu. Ogólnie koncepcja umieszczenia go w takimmiejscu bardzo mi się podoba. Prawa łopatka jest już oklepana przez marki typu Marmot czy The North Face, czas więc na coś innego. To białe wyszyte logo dodaje kurtce charakteru także z tyłu (gdyby nie ono, byłaby po prostu czarną kurtką). Niemniej jednak zauważyłem, że to miejsce ma także swoje mankamenty: logo zaczyna się dość szybko brudzić i wycierać. Zapewne ma to związek z tym, że kilkakrotnie w kurtce chodziłem po górach z plecakiem, byłem także z nosidełkiem turystycznym w schronisku (logo mogło się nieco przybrudzić od pasa biodrowego, który miałem zapięty podczas całej drogi).

DSC01784 — kopia

DSC01786
W trakcie użytkowania napotkałem na jeszcze jedną drobnostkę. W prawej kieszeni, pewnie od ciągłego wyjmowania/wkładania tam czegoś, u góry pod zamkiem wypruł mi się kawałek przeszycia (dokładnie można to zobaczyć na zdjęciu). Widocznie nie dość ostrożnie obchodziłem się z kurtką.

DSC01780

DSC01788
Warto kilka słów napisać o kapturze. To akurat pierwsza z puchówek, którą posiadam z tym elementem. Ani Yeti, ani Arc`teryx nie posiadały kaptura. Szczerze mówiąc ma on swoje plusy i minusy. Minusem jest na pewno to, że dzięki niemu dużo trudniej skorzystać z tej kurtki jako z warstwy docieplającej pośredniej (pod kurtkę membranową), bo kaptur trzeba będzie wywijać albo trzymać pod kurtką (co nie jest specjalnie wygodne). Z drugiej jednak strony, jeśli z kurtki korzystamy jako warstwy zewnętrznej, jest to naprawdę doskonały pomysł. Kaptur z puchowym ociepleniem jest bardzo ciepły. Sprawdza się nawet zdecydowanie lepiej niż czapka, choć oczywiście najmniej zmarzniemy, mając nałożone i jedno, i drugie. Na ogromny plus Incredilite Endurance zasługuje także wysoka garda (ochrona szyi). Gdy zapnę kurtkę do samej góry, to zamek kończy się w zasadzie zaraz pod moim nosem. To świetna ochrona przed zimnym wiatrem i mrozem. Zapinając zamek od razu czujemy przyjemne ciepło i czujemy się „opatuleni” prawie jak w śpiworze. Jeśli chodzi o mnie (a może raczej o moją głowę) to kaptur jest minimalnie za duży. Nakładałem go na czapkę, na kask (Petzl) i dalej miałem wewnątrz luźno. Na szczęście od tyłu kaptur posiada stoper, którym możemy go dokładniej dopasować, wymaga to jednak nieco wprawy (za pierwszym razem musiałem poprosić żonę o pomoc). Dobrze, że jest on przytwierdzony tasiemką do kurtki, bo nie porusza się w trakcie marszu. Niemniej jak się go porządnie ściągnie, nie wygląda to zbyt wyjściowo (raczej będzie się sprawdzać w bardziej technicznych zastosowaniach).

DSC01787

DSC01789

Wszystkie zakończenia (tj. mankiety, dół kurtki oraz kaptur) są wyprodukowane z cienkiej (ok. 1cm) czarnej, bardzo rozciągliwej gumy. Bardzo dobrze chroni ona przed zimnymi podmuchami wiatru sprawiając, że wewnątrz kurtki jest naprawdę komfortowo.

DSC01790

DSC01791
Wrócę jeszcze na kilka chwil do budowy samej kurtki; jest ona skonstruowana z przeszywanych komór, wewnątrz których znajduje się polski (uchodzący za najlepszy na świecie!) puch gęsi o sprężystości 850 cuin. Ilość puchu w rozmiarze M wynosi 115g. Tył kurtki jest nieznacznie wydłużony. Dzięki temu nawet, gdy się schylamy (wiadomo, że wtedy kurtka nieco się podciąga), nie odsłania nam pleców.
Jedną z ogromnych zalet kurtek puchowych jest to, że zajmują bardzo mało miejsca i są bardzo lekkie. Kurtka w rozmiarze S waży dokładnie 320 gramów (jak podaje producent eMka jest zaledwie o 10 gramów cięższa). Jest to waga piórkowa (jak to puch), stąd kurtka nie ma prawa ciążyć ani w plecaku, ani na grzbiecie. Co więcej można ją zapakować w podróż w specjalny dołączany do kurtki zewnętrzny pokrowiec. Jest on koloru grafitowego, posiada wyszyte logo Cumulusa a od góry jest zamykany na linkę ze stoperem. Tak jak cały produkt wykonanie pokrowca jest doskonałej jakości. Po zapakowaniu kurtka zajmuje naprawdę minimalne ilości miejsca. Mało jednak tego. Wspominałem, że wewnętrzna kieszeń jest obszerna – nie dzieje się tak bez powodu. Także w nią można zapakować kurtkę, by zajmowała mniej miejsca w bagażu. To doskonałe rozwiązanie (takie samo było przy okazji posiadanej przeze mnie kurtki Yeti). Jak wiadomo pokrowiec łatwo zgubić, a wewnętrznej kieszonki nie sposób (no chyba, że razem z całą kurtką). Przy wkładaniu pamiętać jednak należy o tym, by zachować czujność i nie naruszyć kurtki, to samo tyczy się zapinania samej kieszonki po włożeniu (żeby sobie jej nie zasunąć w suwak). Właśnie dlatego suwak przy kieszonce wewnętrznej jest dwustronny. Za to rozwiązanie również należy się ogromny plus dla projektantów Cumulusa. Bo jest to najzwyczajniej w świecie ogromnie praktyczne!

20150109_202404
Czas napisać coś o ogólnych wrażeniach z użytowania. Muszę szczerze przyznać, że Incredilite Endurance jest bardzo (!) ciepła. Ja nie jestem specjalnym zmarzluchem, ale zaskoczyło mnie to, że jest wyraźnie cieplejsza od Arc`teryxa czy Yeti`ego. Dla przykładu, gdy mam wyjść z psem, a jest w okolicach 0 stopni Celsjusza to wystarczy, że ubiorę pod nią po prostu t-shirt, nic więcej nie trzeba. Gdy temperatura spada w okolice minus 10 stopni, wystarczy mieć pod nią niezbyt gruby polar. Kilkakrotnie podczas początków mojej znajomości z Incredilite Endurance za mocno się ubrałem i załatwiając sprawy w urzędach (zakładałem działalność gospodarczą) mocno się zapociłem. Potem już nie popełniałem tego błędu. Zawsze biorę poprawkę na to, że to przecież puch! Jeśli jesteśmy w ruchu też musimy brać to pod uwagę, w kurtce bardzo szybko robi się po prostu… ciepło. Nawet przy ujemnych temperaturach. W najmroźniejszy dzień, w który wyszedłem tej zimy, było ‒ z tego, co pamiętam ‒ -17 stopni. Miałem pod kurtką podkoszulek termoaktywny, w miarę gruby polar i właśnie kurtkę z Cumulusa. Było bardzo przyjemnie (szczególnie, że można było łatwo zakryć większość twarzy kapturem i gardą).

DSC01317

DSC01286
Kurtka ta, jak każda puchówka, sprawdzi się tam, gdzie potrzebujemy ciepła. Właśnie dlatego osobiście korzystam z niej także na co dzień (choć szczerze mówiąc, czasami mi jej szkoda i zakładam coś tańszego), idealnie sprawdza się w mroźne dni. Jest także niezastąpiona, jeśli potrzebujemy ciepła podczas wyjścia w góry. Osobiście zawsze mam ją w plecaku, gdy idę na chatkę studencką. Gdy już jestem tam na miejscu, a potrzebuję np. skorzystać z toalety (jest na zewnątrz) czy wyjść na górkę po zasięg telefoniczny, to ubieram Cumulusa i po prostu wychodzę (nie muszę się ubierać przez 10 minut tak, jak inni). Będzie także doskonałym rozwiązaniem dla amatorów wspinaczki. Ja biorę ją także zawsze (tzn. odkąd ją mam) na zimowe biegi. Wiadomo, że w odzieży biegowej przed rozgrzewką zawsze jest chłodno, dlatego idąc odebrać numer i pakiet startowy zwykle jestem już ubrany, a na górze mam po prostu puchówkę. Bezpośrednio przed startem wrzucam ją albo do bagażnika samochodu, albo oddaję do depozytu i idę na linię startu. Po biegu czym prędzej ją zakładam, żeby spocony na mrozie nie przemarznąć. Jak do tej pory sprawdza się naprawdę rewelacyjnie. W zasadzie sprawdza się podczas trzech pór roku – wiosną i jesienią jako warstwa wierzchnia i zimą jako docieplenie (choć można też jej używać na wierzch). No i tak, jak już wielokrotnie wspominałem – jest niby techniczna, ale tak w zasadzie niezwykle uniwersalna.

12511_772917986095656_318258176490135149_n
OK, czas na podsumowanie. Cumulus Incredilite Endurance jest najlepszą puchówką, z jaką miałem do czynienia. Kropka. Dobra, tak krótko nie będzie. Kurtka ta na pewno prześciga Thorium AR Arc`teryxa, o którym wspominałem. Jeśli chodzi o Yeti SLX, to mimo że Yeti też jest doskonałym swetrem puchowym, to jednak w ogólnym rozrachunku wybrałbym Cumulusa. Dlaczego? Użycie na zewnątrz Pertex Endurance uważam za znakomity pomysł. Kurtka doskonale leży na ciele, zapewnia ogromną ilość ciepła przy bardzo różnych warunkach (jest niezwykle wszechstronna). Została wyprodukowana z dbałością o detale i jakość wykonania. Plusy można by wymieniać jeszcze jakiś czas (starałem się o większości napisać w tekście). Oczywiście nic nie jest idealne i znalazło się kilka drobnych rzeczy, które nie do końca mi odpowiadały podczas użytkowania tego modelu, ale całkowicie blakną już w chwili, gdy kurtkę założy się na siebie. Niestety, jakość także kosztuje, Incredilite Endurance w sugerowanej cenie detalicznej to wydatek rzędu 700 złotych. To sporo, niemniej, ja za Arc`teryxa dałem 999zł, a w zasadzie nie ma czego porównywać (tak, wiem, że Thorium ma częściowo wypełnienie z Coreloftu). Z czystym sumieniem i pewien swojej decyzji chciałbym odznaczyć kurtkę puchową Cumulus Incredilite Endurance wyróżnieniem Dobry Wybór. Mam nadzieję, że będę jej używał z równą radością jeszcze przez długi czas!

dobry

Translate »