THE NORTH FACE Kurtka biegowa FLIGHT SERIES FUSE JACKET

THE NORTH FACE Kurtka biegowa FLIGHT SERIES FUSE JACKET

Dzisiaj kilka zdań o kurtce, którą mam od kwietnia tego roku. Otrzymałem ją w dzień wylotu na Maderę, gdzie biegłem dystans maratoński podczas Madeira Island Ultra Trail. Zamówiłem ją zresztą z myślą również o drugiej najważniejszej imprezie w której brałem udział w 2017  roku – o Cortina Trail w ramach TNF Lavaredo Ultra Trail. Na obu tych imprezach wodoodporna kurtka znajdowała się w wyposażeniu obowiązkowym. Choć miałem nadzieję, że oba dni startowe będą pogodne, chciałem mieć kurtkę z najwyższej półki. Dlaczego? Bo pewnie będę z nią biegał przez co najmniej kilka lat. Szczerze mówiąc z moich doświadczeń wynika, że u większości biegaczy kurtka przeciwdeszczowa na 90% biegów nie jest nawet wyjmowana z plecaka. Dlatego warto, żeby jak najmniej przeszkadzała (czytaj była jak najlżejsza i zajmowała jak najmniej miejsca).

Wybór padł na najwyższy model biegowy marki The North Face. Na pewno nie przekonała mnie do tego dość wysoka cena modelu. Raczej to, że w 2016 roku kurtka otrzymała wyróżnienie ISPO Award, a to świadczy o tym, że jest to na pewno wysokiej jakości produkt, na którym można polegać – a na tym mi zależało.

Mocny, pomarańczowy kolor kurtki nie jest zwykle pierwszym wyborem. Ja jednak lubię (szczególnie gdy chodzę/biegam po górach) dobrze widoczne ubrania. Wiecie dlaczego? Gdyby przypadkiem mi się coś stało łatwiej będzie mnie znaleźć. Po prostu. Właśnie dlatego wybór tego koloru kurtki nie był przypadkowy.

Pierwsze wrażenie po wzięciu kurtki do ręki to: „WOW. Ale lekkie!” Po sprawdzeniu: rozmiar S waży zaledwie 130 gramów. To prawdziwe piórko wśród kurtek (jedyną lżejszą kurtką jaką mam jest Windy-Wendy od polskiej marki Cumulus). Jeśli chodzi o budowę kurtka ma krój atletyczny, dlatego dobrze nadaje się do uprawiania w niej aktywności. Rękawy zakończone są ściągaczami na gumki. Dół kurtki może być dodatkowo ściągnięty jednym, minimalistycznym ściągaczem.

Zamysłem projektanta kurtki było stworzenie możliwie minimalistycznej kurtki biegowej, która będzie w całości wodoodporna i wiatroszczelna. Właśnie dlatego ten model wyposażony jest tylko w jedną piersiową, zamykaną na zamek błyskawiczny kieszonkę. Jeśli biegamy z kamizelką biegową to nie ma problemu, bo wtedy większość rzeczy przenosimy w niej, jeśli jednak wybieramy się na bieg bez niej, to trochę brakuje bocznych kieszeni. Rozumiem jednak dlaczego ich nie ma i w pełni to akceptuję.

Kurtka została wykonana z wodoodpornego i „oddychającego” materiału The North Face® 2.5L DryVent™. W wybranych miejscach membrana jest perforowana (środkowa część pleców na całej długości oraz panele od rękawów w dół kurtki), co pozwala na jeszcze lepszą wentylację przy zapewnieniu doskonałej ochrony przed deszczem. Flight Series Fuse jest przykładem pracy The North Face nad rozwojem opatentowanej przez markę technologii FuseForm. Strefy wentylacji są bowiem zintegrowane z materiałem, co eliminuje konieczność użycia szwów. Szczerze mówiąc perforacje widać gołym okiem gdy popatrzy się „przez kurtkę”. Niemniej jednak trudno jest mi określić, czy faktycznie ma to przełożenie na lepszą wentylację – niestety nie jest to tak wyczuwalne jak powinno, by poczuć różnicę. Na pewno jednak na plus technologii FuseForm przemawia zmniejszona ilość szwów, co z jednej strony zwiększa wodoodporność ale przede wszystkim szwy podczas wielogodzinnego biegu nie ocierają naszego ciała i nie powodują dyskomfortu.

Kurtka posiada laminowany zamek błyskawiczny na całej długości wraz z ochroną podbródka. To dobrze bo kurtkę można nie tylko łatwo ubrać lub ściągnąć (gdy np. zmienia się aura) ale także zapewnić sobie lepszą wentylację w trakcie biegu.

Model posiada kilka elementów odblaskowych – z przodu, tyłu oraz na rękawach i kapturze co zwiększa naszą widoczność w trakcie biegu. To bardzo ważne bo nie ma nic ważniejszego od naszego bezpieczeństwa.

Kurtka posiada również stały kaptur regulowany w dwóch płaszczyznach, dzięki czemu w trakcie ulewnego deszczu jesteśmy w stanie w miarę szczelnie ochronić swoją głowę, która pierwsza ulega wychłodzeniu.

Tak jak wspominałem kurtka była ze mną podczas MIUT i Lavaredo Ultra Trail ale spędziła całe biegi w plecaku (nie przeszkadzała). Pierwsze prawdziwe przetarcia to początek tej jesieni gdy pogoda była w kratkę, a ja chciałem w końcu sprawdzić jak w tej kurtce się biega. Powiem szczerze – spełnia moje wymagania. Kurtka faktycznie nawet podczas największej nawałnicy jest wewnątrz sucha, odprowadzanie wilgoci z wewnątrz jest na zadowalającym poziomie choć musicie pamiętać, że niezależnie od tego jaką macie kurtkę organizm i tak się poci, a membrana nie zdąży usunąć wszystkiego. Po długim wybieganiu i tak koszulki miałem lekko wilgotne od potu. Wiatroodporność kurtki można docenić zwłaszcza podczas biegów w okolicach szczytów i na otwartych terenach – tam, gdzie wiatr ma szansę się najbardziej rozhulać.

Z Flight Series Fuse Jacket jestem bardzo zadowolony. Używam jej zresztą nie tylko do biegów górskich, gdy idę na wycieczkę w góry również jest moim pierwszym wyborem. Dokładnie z tych samych powodów – jest ultralekka, zajmuje mało miejsca w plecaku a jednocześnie jest całkowicie wodoodporna i wiatroszczelna. To atuty nie do przecenienia w górach. A cena? Z tego co widziałem można ją dostać już za połowę sugerowanej ceny detalicznej, trzeba tylko dobrze poszukać.

Ocena: 5-

Translate »