Petzl Tikkina 2 vs. Black Diamond Gizmo – szybkie porównanie

O czołówce Tikkina 2 wypowiadałem się dość pochlebnie kilka tygodni temu. Chciałbym dzisiaj porównać ją z porównywalnym modelem czołówki amerykańskiej marki Black Diamond – czołówką Gizmo.

                 

 Obie czołówki zostały stworzone po to, żeby móc zawsze być przy swoim właścicielu. Dlatego są małe i poręczne – można je przenosić w kieszeni kurtki, plecaku, czy mieć w samochodzie na wypadek awarii czy stłuczki.

Najprościej będzie je porównać posługując się poniższym zestawieniem:

 

 Jak widać Tikkina 2 posiada nieco mniejszy (o 2 metry) zasięg od Gizmo, i tutaj plus dla Black Diamonda, jednak gdy baterie się już trochę zużyją nie ma to dużego znaczenia. Tikkina wypada za to zdecydowanie lepiej pod względem czasu świecenia na jednych bateriach – wytrzymuje niemal dwa razy dłużej (tryb ekonomiczny). Na usprawiedliwienie to Gizmo posiada o jedną diodę więcej (stąd pewnie potrzebuje nieco więcej prądu). Obie latarki są zasilane trzema bateryjkami AAA. Dużym plusem czołówki Black Diamonda jest jej waga – jest sporo lżejsza (12 g) od swojej konkurentki Petlza. To spora zaleta biorąc pod uwagę przeznaczenie tej latarki. Obie posiadają trzy letnią gwarancję producenta. Na korzyść Tikkiny z kolei przemawia jej cena – jest o ok. 15zł tańsza niż konkurentka Gizmo (ceny zostały znalezione w sklepie internetowym outdoorzy.pl, jako sugerowane ceny detaliczne), to spora różnica biorąc pod uwagę to, że latarki te należą do jednych z najbardziej kompaktowych w swojej klasie.

 

Nie ma wątpliwości, że takie marki nie produkują byle czego. Obie czołówki są wykonane starannie z dbałością o szczegóły, użyto materiałów wysokiej jakości. Wszystko składa się w jedną zwartą całość. Obsługa obu z nich jest dziecinnie prosta. Posiadają tylko po jednym dużym przycisku na centralnym miejscu obudowy. Przyciski są na tyle spore, że bez problemu można z latarki korzystać w rękawiczkach. Obie porównywalnie leżą na głowie (po dopasowaniu).

 

Podsumowując, obie latarki posiadają zbliżone parametry, za Gizmo przemawia jedna dioda więcej, nieco większy zasięg oraz jej waga, natomiast za czołówką Petzla cena oraz czas pracy na jednych bateriach. Trudno o jednoznaczny wynik, każdy, kto zastanawia się nad kupnem takiego sprzętu sam musi ocenić co jest dla niego ważniejsze. Nie ulega jednak kwestii, że jako latarka awaryjna obie będą sprawować się świetnie przez lata.

Osobiście wybrałbym jednak czołówkę Petzla przez wzgląd na to, że posiada zbliżone parametry do Gizmo, ale dłużej świeci na jednych bateriach i jest sporo tańsza a jest to czynnik dla mnie ważniejszy niż 12 gram mniej na głowie.

Wybór: Petzl Tikkina 2

Translate »