KALENJI Plecak biegowy – wielbłąd po taniości

KALENJI Plecak biegowy – wielbłąd po taniości

PO CO KOMU PLECAK?

Jednym z najczęstszych problemów jakim stawiają czoła biegacze ultra jest co, kiedy ile ijak zabrać ze sobą na trasę. O ile na krótszych wybieganiach do 25 km nie jest to problem, o tyle całodniowe wyprawy biegowe w góry przedstawiają poważny dylemat. Z jednej strony chciałoby się biec jak najlżej, z drugiej zaś na tak długich wyprawach trzeba coś pić i jeść. Nie wspominając już o fakcie, że obecnie większość organizatorów biegów ultra po prostu wymaga by zawodnicy mieli na trasie pewne konkretne rzeczy. No ale co konkretnie trzeba ze sobą mieć? Naturalnie wszystko zależy od pory roku, konkretnego dnia, pogody, odległości i trasy po jakiej biegniemy. Z grubsza można by założyć, że w plecaku powinny się znaleźć:

  • zapas płynów (woda lub izotonik)
  • pożywienie
  • ciepłą bluzę/ zmianę ubrań / rękawiczki / czapka
  • kurtkę przeciwdeszczową
  • kije trekingowe
  • okulary słoneczne

logoKalenjiOK

Pewnie można to wszystko poupychać po kieszeniach, kurtkę przewiązać w pasie, wziąć do ręki butelkę itp. ale sądzę, że z plecakiem jest po prostu wygodniej. Pewnie, plecaki mają też swoje pięty achillesowe. Najczęstszym zarzutem jest fakt obijania się  i przemieszczania w trakcie biegu co prowadzi do nieprzyjemnych otarć i często wcześniejszego zakończenia biegu. Oczywiście krótka przymiarka w sklepie nie odpowie nam na pytanie co się będzie działo po 5,6 czy 10 godzinach. Ciężko będzie również przebadać plecak z pełnym obciążeniem w stroju biegowym, itd. Decyzja nie jest najłatwiejsza zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ceny większości zaczynają się od ok 250 zł a wersje topowe dochodzą do 600 zł.

Właśnie dlatego zdecydowałem się wziąć na warsztat produkt z taniej serii Kalenji, który jednak na pierwszy rzut oka spełniał wszystkie wymagania.

fot2

OPIS

Plecak, został wykonany z poliamidu oraz siateczki co miało zminimalizować zarówno wagę jak i zmaksymalizować oddychalność. Siateczka jest rozciągliwa i znacznie ułatwia to zarówno pakowanie jak i utrzymanie plecaka w stabilnej pozycji na plecach, natomiast poliamid to materiał ograniczający przemakanie, ale zdecydowanie nie wodoodporny co warto wziąć pod uwagę biorąc na wypad przedmioty wrażliwe na wodę. Mój egzemplarz wyprodukowano w dwóch kolorach – czarnym i niebieskim z wieloma odblaskowymi wstawkami.

To właściwie nie plecak, ale bardziej kamizelka, która po zasunięciu (przód to elastyczna siateczka) ciasno opina klatkę piersiową dzięki czemu powierzchnia przylegania jest bardzo duża. To z kolei sprawia, że z jednej strony ruch plecaka jest prawie żaden, ale z drugiej strony w cieplejsze dni może to nieco doskwierać.

Z przodu znajdziemy aż 8 kieszeni z czego dwie są spokojnie w stanie pomieścić półlitrowe butelki z wodą, a do pozostałych bez problemu możemy poupychać mnóstwo żeli, batonów, telefon, klucze. 4 kieszonki zapinane są na zamek, więc nie ma obawy, że coś nam wyleci, dwie – te od butelek można zacisnąć za pomocą elastycznej linki, a pozostałe dwie obszyte są elastyczną lamówką ( w tym jedna zawiera przymocowany na stałe gwizdek), która również zapobiega wypadnięciu przedmiotów. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie ponieważ przemyślawszy pakowanie i założywszy, że nic nie zmusi nas do sięgania z tyłu możemy całą trasę przebiec nie zdejmując plecaka.

fot1

 Naturalnie to dopiero początek jego możliwości ponieważ tył oferuje:

  • aż 12 litrów pojemności w tym 2 osobne komory, z czego jedna usytuowana jest z boku, więc można po nią sięgnąć zdejmując plecak tylko z jednego ramienia
  •  wewnętrzną kieszonkę na sprzęt elektroniczny z otworem na poprowadzenie kabla i zaczepem na klucze ( chyba wodoodporną ale nie miałem odwagi sprawdzać na sprzęcie bo zamek nie jest uszczelniony. W każdym razie na pewno przedmioty tam schowane są chronione przed potem i lekkim deszczem),
  • 2 rozciągalne kieszonki z siateczki
  • elastyczną, sciągalną linkę do zapakowania np. kurtki bez potrzeby wpychania jej do środka
  • osobną komorę na bukłak z wodą ( 2 litry) i zaczepy do umocowania rurki by nie przeszkadzała w trakcie biegu
  • zaczepy na kije trekingowe zaprojektowane tak, aby nie chcąc je włożyć lub wyjąć nie trzeba było zdejmować plecaka.

Ponadto po bokach znajdziemy 2 paski regulujące przyleganie plecaka na dwóch wysokościach. Na wyposażeniu jest również 2 litrowy bukłak z zakręcanym otworem i otworami pozwalającymi powiesić go na specjalnych zaczepach w komorze na bukłak.

Waga całości to 572 g

fot4

(O)CENA!!!

O cena!! zakrzyknąłem spojrzawszy na metkę – 139PLN – w porównaniu do sprzętów innych znanych firm pestka. Czego się spodziewać po czymś co ma służyć do mordeczych pohasówek a kosztuje tylko tyle? Testowałem go od czerwca 2012 i przebiegłem ok 400 km i to w różnych warunkach pogodowych i oto co z tego wyszło.

Pierwszą i najważnieszą rzeczą jest to, że trzyma się świetnie i doskonale przylega. Nie dziwota, w końcu powierzchnia przylegania jest ogromna i elastyczna a w dodatku regulowana dwoma paskami. Kiedy zaciągniecie paski- plecak będzie siedział i ani drgnie. Ma to niestety również drugą stronę medalu. Kiedy obciążenie jest duże ( a na Irontrailu miałem w nim ok 5kg) paski trzeba zacisnąć naprawdę mocno  przez co ucisk na płuca jest większy. Naturalnie prowadzi to do pewnego dyskomfortu w oddychaniu. Nie przeszkadza jakoś dramatycznie, ale jest zauważalne. Ja po prostu popuszczałem paski przy podbiegach i zaciskałem przy zbiegach, kiedy plecak bardziej dyndał i po sprawie. Było to o tyle łatwiejsze, że dostęp do nich jest dziecinnie prosty i działają bez zarzutu. Niezmiernie istotne było również to, że przy żadnej pogodzie nigdzie ale to nigdzie nie uwierał ani nie ocierał a tego się najbardziej obawiałem.

fot3

Ładowność i rozmieszczenie kieszeni jest fenomenalne. W zasadzie te 8 kieszeni z przodu w zupełności wystarczało do zapakowania wszystkich batonów, aparatu foto, mp3, dodatkowej butelki z wodą i rękawiczek. Kieszonki są rozciągliwe i nic nie dyndało, nie brzęczało ani nie wylatywało.

Kieszeń tylna boczna była również w miarę łatwo dostępna i to tam chowałem awaryjną czapkę, czy składany kubek na punkty odżywcze, natomiast duża komora z tyłu jest ogromna i spokojnie pomieści spodnie wodoodporne, ciepłą bluzę, parę skarpet, krem i naprawdę wiele innych rzeczy jakie mogą Wam się wydawać niezbędne na szlaku.

fot5

Wąż doprowadzający wodę z bukłaka miał 4 zapięcia i spokojnie można go było umocować zarówno na lewą jak i na prawą stronę i zapomnieć o nim aż do następnego łyku.

Nie miałem również problemów z dolewaniem do bukłaka, bo umocowany jest zakrętką u góry i  nie trzeba było go wyjmować w czasie tankowania. Widziałem nieszczęśników z bukłakami na zasówkę i wiem na pewno, że jest to patent, którego nigdy bym nie zastosował.

Jakie ma wady? No cóż, jedno jest pewne – widać i czuć, że materiał nie kosztował tyle ile w produktach Salomona czy Camelbaka. Jest także, co oczywiste, mniej trwały:

fot8

Pasek z tyłu urwał się już przy trzecim tankowaniu i jak widać nie pękły tylko nici ale i sam pasek się rozpruł. Nici na pewno pękły w górnej części plecaka i powstała dziura. Można to spokojnie pozaszywać i ponaprawiać ale fakt pozostaje.

fot7

Generalnie wykonanie pozostawia nieco do życzenia ale bez dramatów. Oczywiście istnieje możliwość, że to tylko w moim egzemplarzu pękły nieistotne dla dalszego użytkowania części ale jak na razie plecak jest w pełni używalny i działa jak powinien.

fot6_0

 PODSUMOWANIE

Czy warto go zatem kupić? Moim zdaniem tak. Cena jest odpowiednia a drobne niedociągnięcia w jakości nie wpływają za bardzo na komfort użytkowania. Jest ergonomiczny, praktyczny, lekki i dopasowany. Nie ma bajeranckiego logo znanej firmy ale kto po 10 godzinach zarzynania się na szlaku zwraca na to uwagę? Ja nie.

 ZALETY:

  • lekkość
  • pakowność
  • ergonomia
  • dopasowanie
  • ilość kieszeni
  • cena

 WADY:

  • jakość szycia
  • jakość materiałów

 Autor: Michał/UltraRunning.pl

Ruszyły zapisy na organizowany już po raz czwarty Regatta Bieg Wierchami. Do wyboru trzy dystanse oraz zawody Nordic Walking. Rezerwujcie w swoich kalendarzach termin 16-17 czerwca 2017 roku i przyjeżdżajcie na biegowe święto w piękne rejony Beskidu Sądeckiego!

Co nas czeka? Organizatorzy tak zachęcają do udziału: „Będziecie styrmać się po wyierskach i dolinach Pasma Radziejowej, Pasma Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim i Lubovnanskej Vrchowiny. Czekać na Was będą zeszłoroczne trasy na dystansie Corno Owca 11 km i Waligóra 30 km, a dla ultrasów przygotowaliśmy nową wersję naszej trasy L, UltraVisegrad, która będzie mierzyć 55 km+ i poprowadzi Was od Zamku w Starej Lubovni do Zamku w Rytrze, dzięki czemu naprawdę się zziopiecie, ale zdolecie. A jak już zalecicie na metę zmurcani i zmorduwani, to będziecie susyć kiele z radości.”

Bieg Wierchami nawiązuje do tradycji Czarnych Górali, którzy niegdyś zamieszkiwali tereny piwniczańsko-ryterskie. Z beskidzkimi krajobrazami w tle odbędzie się impreza w iście góralskim stylu. Ci, którzy nie zdecydują się na bieganie, może skuszą się na „kijkowanie”, czyli bezpłatny marsz nordic walking pod Kramarkę. W planie również Bieg Rogasia dla najmłodszych. Wydarzenie jest objęte programem Regatta RUSZ SIĘ!, więc zgodnie z jego ideą nie zabraknie form aktywności dostępnych dla każdego uczestnika.

Regatta RUSZ SIĘ! to wydarzenia na świeżym powietrzu, których celem jest zachęcanie do aktywnego wypoczynku: zawody, festiwale, treningi, wydarzenia jednorazowe lub cykliczne, lokalne lub ogólnopolskie – forma i dyscyplina nie mają znaczenia, liczy się przemyślany pomysł i odwaga na jego realizację. Program promuje imprezy, podczas których swoje aktywności mają nie tylko ambitni sportowcy, ale także towarzyszące im rodziny. Propozycje organizatorów Regatta Biegu Wierchami idealnie wpasowują się w te założenia.

Sprosajcie także swoich znajomych do Rytra, hej! – zapraszamy razem z góralami. Mamy nadzieję, że do startu zachęci Was szczegółowy opis biegów „po góralsku”:

Corno Owca – czyli 11 km

Czujesz się czarną owcą wśród swoich biegających przyjaciół? Nie przejmuj się i zacznij już dziś treningi. Odwiedzisz ryterskie wiatraki, pod którymi pasą się owiecki, strawersujesz Kanarkówkę i piękną polanę Wdżary Niżne, z której to już zakosami, jak jakaś źmija czy inna gadzina zaczniesz zbiegać w kierunku Roztoki Wielkiej i mety. Złapanie biegowego bakcyla gwarantowane.

Waligóra – 30 km

„Pamiętej basiorze bury, nie tykej Waligóry!” – tak o sobie będą mogli mówić wszyscy Ci, którzy zaliczą piękną 30-kilometrową pętlę wokół Rytra. Ponad 10 km biegu na wysokości przekraczającej 1000 m n.p.m. z widokiem na Tatry. Wieża widokowa na Radziejowej – najwyższym szczycie Beskidu Sądeckiego, halizna na Złomistych Wierchach, Schronisko na Przehybie, Szkoła nad Obłokami, kurna chata Babci Nowakowej z widokiem na Kicarz, bunkier na Połomii i Rezerwat Wietrzne Dziury.

UltraVisegrad – 55 km+

Start o 6 rano w Starej Lubovni na Słowacji pod średniowiecznym hradem, który niegdyś bronił południowej granicy Rzeczpospolitej. Po czym biegowo zwiedzisz skansen i udasz się w kierunku Oślego Wierchu. Wbiegniesz na Przełęcz Vabec z kapitalnym widokiem na Tatry i pobiegniesz pięknymi, potężnymi górskimi łąkami nad Jarabiną i Litmanovą. Zbiegniesz do Sanktuarium Maryjnego na Górze Zvir, wśród malowniczych, wyniosłych skał i skałek będziesz biegł w kierunku granicznego Szczobu, na zboczach którego zlokalizowana jest tajemnicza budowla. Przez Przełęcz Obidza, Wielki Rogacz, Przełęcz Żłobki, Radziejową, Złomiste Wierchy dobiegniesz do Schroniska na Przehybie i Wielkiej Przehyby. Stamtąd przez Wietrzne Dziury, wiatraki i bunkier dotrzesz do Rytra. Jak już zdobędziesz Makowicę, to wyżej tego dnia nie będziesz, bowiem ze Schroniska na Cyrli przyjemną drogą stokową wśród bukowego lasu, pobiegniesz zdobyć ruiny ryterskiego zamku, z których będzie już widać Hotel Perła Południa i czekającą na Ciebie metę.

Bieg Rogasia umili pobyt najmłodszym oraz zaszczepi w nich ducha sportowej rywalizacji. Bieg Rogasia jest bezpłatny z limitem uczestników 50 osób. Ażeby rywalizacja odbywała się na właściwym poziomie, to Wasze pociechy w wieku od przedszkola do Opola… tzn. 6 klasy podzielone zostaną na trzy grupy wiekowe: przedszkolaki, klasy I-III oraz IV-VI.

Rajd Nordic Walking – W trakcie rajdu uczestnicy nie będą ze sobą konkurować, gdyż bardziej nacisk zostanie położony na aktywne spędzenie czasu w połączeniu z nauką poprawnego korzystania z kijków trekkingowych czy do nordic walking. Pomachajcie kijami, spalcie trochę kalorii, odciążcie stawy i budujcie masę mięśniową.

Więcej informacji o zawodach na stronie: www.ruszsie.org oraz www.biegwierchami.pl.

Dobre okazje z rabatami w Decathlon.pl!
Sprawdź!

  • Sebeq

    Dzięki pięknie za tą recenzję, pilnie potrzebuje taką biegówkę 🙂 i bardzo mnie zastanawia co można dostać w tej cenie.

Translate »