SALEWA Plecak ASCENT 30

SALEWA Plecak ASCENT 30

Salewa – to niemiecka marka założona w 1935r w Monachium przez Josefa Liebhart’a. W czasie wojny specjalizowała się w produkcji materiałów skórzanych, plecaków z metalowym stelażem, a także kijków narciarskich z drewna orzechowego, następnie skupiając się na sprzęcie do wspinaczki lodowej oraz produkcji raków i czekanów. Dopiero w 1978 roku poszerzyła swój asortyment o artykuły odzieżowe, które do dziś w każdym segmencie uważane są za produkty najwyższej klasy.

Logo_Salewa

Wyroby tej marki są już ogólnodostępne w ponad 30 krajach świata. Doskonała seria odzieży górskiej alpinXtreme oraz buty podejściowe czy wysokogórskie to produkty, których używają największe sławy. Twarzami marki są m. in. wspinacze Roger Schali i Simon Gietl, amerykański freestyler narciarski Glen Plake czy od niedawna – polska himalaistka Kinga Baranowska. Od jakiegoś czasu marka ta jest również głównym sponsorem odzieży dla Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W ofercie Salewy znajdziemy niemal wszystko czego nam w górach potrzeba – sprzęt wspinaczkowy, ubrania, plecaki, śpiwory czy nawet namioty.

plecak Salewa Ascent 30

 20130523_121125

  • wymiary 60 x 29 x 26 cm
  • waga 1340 gr
  • materiał Nylon RipStop 600D
  • system nośny Motion Fit
  • dostępny w kolorach : czerwony, czarno-szary oraz niebieski

Seria plecaków Salewa Ascent to pięć różnych modeli od 22 do 42 litrów.  Wszystkie litraże zostały wyposażone w system nośny Motion Fit, dzięki któremu w trakcie wspinaczki czy też zwykłego trekingu Ascent dopasowuje się do naszych pleców.

Kiedy szukałam plecaka dla siebie, przede wszystkim zależało mi na tym, żeby był uniwersalny -sprawdzał się zarówno na co dzień jak i na dwu- trzy dniowych wyjazdach w góry. Ascent od razu wpadł mi w oko ze względu na ciekawy design, jednak jego cena sprawiła, że musiałam długo przemyśleć ten zakup. Teraz, po ponad roku użytkowania stwierdzam, że to najlepiej wydane pieniądze w ostatnim czasie i nie zamieniłabym go na żaden inny (no chyba, że na nieco większy model z tej serii Ascent ).

Ascent 30 to plecak z dzieloną komorą główną do której mamy dostęp zarówno z góry jak i z dołu.  Możliwość podziału komory na większą i mniejszą jest o tyle wygodna, że do dolnej zawsze możemy włożyć np. brudne buty bez obawy, że pozostałe ciuchy (znajdujące się w górnej komorze) zostaną pobrudzone.

 20130523_120021

W środku znajdziemy również  dodatkową kieszeń i uchwyt – na podwieszenie camelbaka z wyjściem na rurkę, co przy długich marszach w górach czy też wycieczkach rowerowych jest atutem na wagę  złota.

 20130523_121511

 Skupmy się jednak na tym, co na zewnątrz. Ascent 30 zapinany jest na dwie klamry przymocowane do klapy, w której to znajdziemy dwie kieszenie – jedną na zewnątrz (gdzie idealnie mieści się dużo bajerów, czołówka, dokumenty, klucze),a jedną od wewnętrznej strony, gdzie od spodu zręcznie nadrukowano górski system SOS oraz numery alarmowe.  Wzdłuż plecaka osadzona jest pionowa kieszeń, która doskonale mieści np. mapy czy też zamoczoną odzież. Po boku znajdziemy dwie siateczkowe kieszonki (dla mnie jedna z ważniejszych rzeczy, gdyż często noszę tam np. butelkę z wodą, sporka czy też zwykły krem do rąk), które choć wyglądają niepozornie- są naprawdę pojemne i wytrzymałe.

20130523_115841

Na plecaku znajdziemy również po dwa ściągacze umożliwiające nam przytroczenie kijków i czekana, a na dole w osobnej kieszeni zintegrowany RainCover w kolorze żółtym (co w sytuacji alarmowej z pewnością nam nie zaszkodzi).

20130523_121451

Skoncentrujmy się jednak na systemie nośnym, którego to innowacyjność sprawia, że to zarówno błogosławieństwo jak i pewnego rodzaju przekleństwo tego modelu plecaków Salewy. Zastosowany w nich system Motion Fit to wykonany z pianki dystansującej panel tylny plecaka, idealnie dopasowujący się do pleców użytkownika. Już niewielki ruch sprawia odginanie systemu od -30 do +30 stopni.

Piankowa siatka, która jest komfortowo wykrojona zapewnia nam doskonałą wentylację nawet po paru godzinach ciężkiego marszu czy też intensywnej jazdy na rowerze.  Pas biodrowy –  integralnie połączony z panelem również wykonany jest z tego materiału, przez co świetnie trzyma i odejmuje nam ciężaru niesionego na plecach. Dodatkowym atutem jest mała kieszonka na jego prawej stronie w której o dziwo, mieści się nie małych rozmiarów smartfon/słuchawki/chusteczki czy też klucze. Pas piersiowy dzięki pałąkom na w pełni regulowanych szelkach można przesuwać i dostosowywać do własnych potrzeb i wygody.

20130523_121227

Cały plecak wykonany jest z różnego rodzaju Nylonu z elementami RipStopu przez co raz, że jest wytrzymały (i nie jednokrotnie w moim przypadku wyszedł bez szwanku z różnych otarć o skały) to nie straszny mu nawet większy deszczyk bez konieczności wyciągania pokrowca. Wspomniałam jednak, że Motion Fit to także przekleństwo tego plecaka, już wyjaśniam dlaczego… Poprzez to nowoczesne i bardzo wygodne rozwiązanie niestety nasza komora główna bardzo na tym traci. Stelaż plecaka jest tak wyprofilowany, że nie dość że zabiera nam sporo miejsca z środka, to jeszcze wykrzywia je w nienaturalny sposób.

20130523_120240

Jest to nieco dziwne i nie wygodne, jeśli nosisz dużo dokumentów w formacie A4, jednak nie oszukujmy się – nie jest to plecak do tego przeznaczony. Wolną lukę na zewnątrz możemy bez problemu zagospodarować wciskając tam nie mieszczący się do środka polar, a to nie naturalne wykrzywienie w środku przestaje nam przeszkadzać , kiedy okazuje się, że nawet 14sto calowy notebook wchodzi do niego bez większych problemów.  Swój model mam już od ponad roku, kosztował mnie nieco powyżej 400 złotych ( w sklepach internetowych dostępny już od 300 PLN z groszami), ale pomimo wysokiej ceny nie żałuje ani jednej poświęconej złotówki, gdyż jest ze mną niemalże dzień w dzień. Idealnie się sprawdza jako plecak codzienny, kiedy jadę rowerem do pracy czy na trening, dźwigam tony książek na zajęcia (mam wrażenie, że Motion Fit odejmuje mi co najmniej połowę ich ciężaru) czy też kiedy muszę spakować się na dwu-trzy dniowy wyjazd w góry. Jeśli szukacie czegoś wyjątkowo solidnego o świetnej jakości i szczególnym designie to ze szczerego serca mogę polecić Wam plecaki Salewy z serii Ascent.

20130523_120947

 

Plusy :

– obszerna komora główna

– możliwość dzielenia komory, na większą i mniejszą

– dojście do komór zarówno od góry jak i od dołu

– kieszeń w klapie od strony zewnętrznej i wewnętrznej

– siatkowane kieszenie boczne

– podłużna kieszeń pionowa wzdłuż plecaka

– w pełni regulowane szelki i pas piersiowy

– bardzo dobrze trzymający pas biodrowy z poręczną kieszonką

– miejsce na system nawadniający i wyjście na rurkę

– uchwyty zewnętrzne na kijki trekingowe i czekan

– zintegrowany RainCover

– doskonale wentylujący plecy wykonany z miękkiej pianki system Motion Fit

 

Minusy:

–  system nośny profiluje komorę główną przez co zabiera nieco z tych 30 litrów

 

Ocena: +4

20130523_121411

  • Z tym systemem noścnym Motion fit jest podobnie jak w Deuterach z Aircomfortem, kosztem wentylacji i wygody znika trochę miejsca w plecaku, ale myślę, że jesteśmy w stanie to poświęcić za taką jakość.

  • Maciej

    Ze wszystkich plecaków jakie miałem, ten zdecydowanie najlepszy i najwygodniejszy.

Translate »