QUECHUA Plecak N-HIKING 20L

QUECHUA Plecak N-HIKING 20L

Od dziecka nie rozstaję się z plecakiem. Jeszcze w czasach przedszkolnych przed każdym wyjazdem (nawet na zakupy) pakowałem swój malutki plecaczek (który mama trzyma dalej na pamiątkę). Zostało mi to do dzisiaj. Plecak wykorzystuję zawsze i wszędzie, nie rozstaję się z nim. Mam kilka modeli z których korzystam najczęściej oraz kilka różnej pojemności plecaków trekkingowych.

Aktualnie od pięciu lat moim numerem jeden jeśli chodzi o plecak do pracy jest Deuter Giga. Praktyczna konstrukcja i legendarna jakość, która nie zawodzi (choć po kilku latach nie wygląda już tak dobrze, jak kiedyś). Z kolei gdy wybieramy się na jednodniowe wycieczki zwykle zabieram ze sobą Salewa Vector Ace 24 – bardzo wszechstronny i wygodny.

Nie spodziewałem się, że te dwa markowe plecaki może zastąpić jeden. Nie spodziewałem się też, że może to być bądź-co-bądź budżetowy model z Decathlonu – N-Hiking 20 marki Quechua, który można kupić za 99,99 zł! Tak się jednak niespodziewanie stało.

Po dwóch miesiącach przyjaźni z plecakiem Quechua z Deutera korzystam jedynie okazjonalnie a Salewa stała się plecakiem, który żona zabiera na wycieczki, gdy potrzebujemy wziąć więcej rzeczy.

Na początek jeszcze muszę wspomnieć o pewnej nieścisłości (albo moim braku wiedzy). Plecak na stronie internetowej Decathlonu nazywa się N-Hiking 20, z kolei jednak na samym plecaku widnieje nazwa Escape 20. Chciałbym jednak zapewnić, że w jednym i w drugim przypadku jest to jeden i ten sam model. Plecak występuje w trzech wersjach kolorystycznych (niebieski, szarozielony i morski). Fajnie, jakby dołączył jeszcze kolor bardziej „kobiecy”. Plecaki N-Hiking występują w trzech pojemnościach: 10, 20 i 30 litrów. Można więc wybrać w zależności od swoich potrzeb, ja posiadam średni z nich (chyba najbardziej uniwersalny).

Wygląd plecaka może się podobać, wyraźnie widać w nim nawiązanie do klasycznych konstrukcji i stylu vintage, z drugiej jednak posiada udogodnienia znanych z najnowszych modeli. Moim zdaniem bardzo udane połączenie. Plecak wygląda na tyle dobrze, że nadaje się nie tylko na szlak turystyczny, ale bez dwóch zdań można go nosić jako model miejski – do szkoły, pracy czy na zakupy.

Patrząc od frontu plecak posiada pierwszą kieszonką zamykaną na pionowy zamek błyskawiczny. Zmieści się w niej mapa, chusteczki higieniczne czy inne rzeczy, które dobrze mieć pod ręką. Po drugiej stronie patrząc od przodu znalazło się mocowanie na kijki trekkingowe, które wyraźnie pokazuje, że jest to plecak wycieczkowy.

Każdy z boków ma siateczkową kieszonkę do przenoszenia bidonu czy butelki z wodą. Praktyczne rozwiązanie na które zawsze zwracam uwagę przy wyborze plecaka. Nie zabrakło również po bokach po jednym pasie ściągającym, który zabezpiecza z jednej strony przed wyślizgnięciem się np. butelki z bocznej kieszonki ale przede wszystkim – dzięki niemu możemy nieco skompresować wymiary plecaka gdy przenosimy w nim np. ubrania.

Przednia komora otwierana jest od góry na zamek błyskawiczny. Dostęp do zawartości jest bardzo łatwy. W przedniej komorze znajduje się praktyczny organizer w którym trzeba wyróżnić: zamykaną na zamek kieszeń (doskonała na bezpieczne przechowywanie dokumentów, pieniędzy czy kluczy (posiada nawet key clip)) oraz dwie (tej samej wielkości) siateczkowe kieszonki w których idealnie mieści się np. smartphone (do tego jej używam). Dzięki wielu praktycznym kieszonkom można świetnie rozplanować swój bagaż tak, żeby nie musieć bezsensownie grzebać po plecaku.

Ogromnym atutem głównej, największej komory jest jej otwieranie. Zamek błyskawiczny na kształt szerokiej litery U sprawia, że po otwarciu otrzymujemy nieporównywalny z innymi użytkowanymi przeze mnie plecakami dostęp do zawartości, który jest w kształcie szerokiego prostokąta. Dzięki temu znalezienie czegokolwiek w plecaku jest dużo szybsze, przenosząc też np. ubrania można je sprawnie poukładać. Ogromny plus! Na wewnętrznej stronie komory głównej znajduje się również niewielka, zamykana na zamek błyskawiczny kieszonka (może służyć również jako tzw. secret pocket – do przechowywania najważniejszych rzeczy, lub też np. na brudną bieliznę). Ponadto główna komora ma dodatkowa kieszeń, która może być albo miejscem na bukłak (jest mocowanie i dziurka na rurkę) albo na komputer czy dokumenty. W kieszeni mieści się laptop o standardowym rozmiarze 15,6 cala (nie ma zabezpieczenia od góry, więc lepiej z laptoptem nie biegać) lub też teczka A4. Dlatego też plecak może równie dobrze sprawować się, tak jak wspominałem, w drodze do pracy/szkoły jak na wyjście w góry.

Zaskoczeniem był dla mnie poziomy zamek błyskawiczny z boku plecaka, blisko systemu nośnego. Okazuje się, że po jego otwarciu otrzymujemy bezpośredni dostęp właśnie do kieszeni na bukłak/laptop w komorze głównej – świetna sprawa!

W dole plecaka znajduje się ukryta kieszonka na rzep w której znajduje się pokrowiec przeciwdeszczowy. Bardzo łatwo i szybko można go wyjąć i założyć (pokrowiec jest obszyty gumką, prócz tego posiada gumki z haczykami). W razie deszczowej pogody nie trzeba więc martwić się o to, że rzeczy, które przenosimy w plecaku zmokną lub ulegną zniszczeniu. Za to również duży plus.

System nośny plecaka jest bardzo wygodny (nawet bardziej niż we wspominanej Salewie). Dwa szerokie, pionowe pasy z pianki z niewielkimi stożkowymi wypustkami, osłonięte siateczką. Taka konstrukcja sprawia, że z jednej strony plecy stosunkowo dobrze oddychają (po środku nie ma pianki) a z drugiej plecak wewnątrz nie jest wykrzywiony tylko prosty, co jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jeśli przenosimy twarde przedmioty jak np. dokumenty czy komputer. Szelki są regulowane i połączone u góry dzięki temu zyskują uchwyt do przenoszenia (mega fajne rozwiązanie!).

Nie zapomniano o regulowanym w dwóch płaszczyznach pasie piersiowym, który stabilizuje plecak na swoim miejscu. Model 20 litrowy nie posiada jednak jakiegokolwiek pasa biodrowego (co biorąc pod uwagę wagę przenoszonych rzeczy nie powinno stanowić większego problemu).

Wymiary plecaka to: 45x28x23 cm (mieści się jako podręczny w WizzAir), a waga to ok. 800 gramów. Pojemność: 20 l.

Materiał oraz wykonanie plecaka nie budzą moich jakichkolwiek zastrzeżeń. Jest to plecak naprawdę dobrej jakości. Oczywiście jeśli chodzi o sam materiał to nie można go porównać do tego, który ma np. Deuter (jeśli chodzi np. o wytrzymałość), ale i tak jest bardzo dobrze. W plecaku komfortowo maszeruje się nawet jak ma kilka kilogramów wewnątrz (myślę, że waga do 5 kg wraz z wagą plecaka). Powyżej tej wagi plecak zaczyna nieco ciążyć i po prostu czuć, że nie został stworzony do aż takich obciążeń. Na co dzień jednak na pewno nie będziemy potrzebować przenosić więcej. Zresztą, Decathlon musi być pewny dobrej jakości tego modelu – bo posiada on aż 10-letnią gwarancję!

Naprawdę trudno mi się do czegoś doczepić, N-Hiking 20 za zaledwie 99,99 zł oferuje naprawdę dużo! Wygodny dostęp do zawartości, sporo kieszonek, pokrowiec przeciwdeszczowy, wygodny system nośny, długo można wymieniać. On jeden zastąpił mi dwa markowe plecaki do różnych aktywności. Jak mógłbym pisać o nim źle? Polecam i odznaczam produkt wyróżnieniem Dobry Wybór!

Ocena: 5

Translate »