THE NORTH FACE Plecak CONNESS 70

THE NORTH FACE Plecak CONNESS 70

W tym tekście chciałbym poddać weryfikacji tezę: Plecak Conness 70 marki The North Face stanowi ideał plecaka transportowego. Czy uda nam się tę hipotezę zweryfikować czy sfalsyfikować dowiemy się pod koniec testu. Na początku jednak chciałbym w kilku słowach opisać wszystko to, co niezbędne w kwestii tego niezwykle interesującego plecaka.

Conness-70

Z plecaka Conness 70 korzystam już ponad pół roku (od okolic wakacji). Dzięki temu mogłem przekonać się, jak sprawuje się w różnych warunkach. W sierpniu i wrześniu podczas długiej podróży poślubnej, z kolei teraz – w zimę (choć nie tylko) podczas wyjazdów w nasze polskie góry. Plecak zwiedził ze mną niemal całe Bałkany (Macedonia, Serbia, Albania, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Słowenia, Czarnogóra), wiele razy towarzyszył mi także w chatkach studenckich i schroniskach – po prostu w trakcie kilkudniowych wyjazdów.

conness-70-pack-A2TM_B0E_hero

Bo właśnie, przecież plecaka, który ma 70 litrów pojemności nie zabiera się ze sobą na jedno-dwudniowe wycieczki. No, chyba, że mamy zamiar nieść prowiant dla 10 osobowej grupy, ale osobiście nie miałem takich doświadczeń (oprócz wigilii chatkowej – gdzie niosłem oprócz swoich rzeczy duuuuużo sałatki śledziowej (przepisu mojej żony) – ale to jednorazowa sytuacja).  Plecak Conness 70 jest przeznaczony na wielodniowe wyjazdy w trudnym terenie. Nie znaczy to wcale, że nie można go wykorzystać także w turystyce – także sprawuje się rewelacyjnie.

conness-70-pack-A2TM_Dune Beige

Do tej pory (jak pewnie niektórzy wiedzą), korzystałem z dwóch plecaków transportowych. Pierwszym był mój stary i wysłużony – swoją drogą przez wiele lat byłem z niego naprawdę bardzo zadowolony – plecak czeskiej marki LOAP model UTAH 80 (wydaje mi się, że aktualnie już nie jest produkowany). Oprócz niego niejednokrotnie korzystałem z nieco mniejszego plecaka marki Hi-Tec 55+10 (plecak teoretycznie jest mojej żony, ale też go czasami używam). Z tego drugiego modelu osobiście nie byłem zadowolony, ale żona mówi, że na jej potrzeby jest w porządku i nic lepszego nie jest jej potrzebne W międzyczasie gdzieś tam spotykałem się z innymi modelami – takimi jak chociażby Arc`Teryx Arrakis 70. Plecak świetny, niemniej mimo wszystko chyba wybrałbym Connessa 70.

A2TM_ Conness 70 back

Samej marki The North Face nie trzeba nikomu przedstawiać, uczyniłem to zresztą przy okazji kilku wcześniejszych testów TNF. Marka ta należy do jednej z najlepiej rozpoznawalnych i używanych produktów outdoorowych. W sumie mogę tylko nadmienić, że niedługo można spodziewać się także testu kapci namiotowych tej marki – ale nie wychodźmy za bardzo w przyszłość.

img59970021

Conness 70 jest dostępny w dwóch rozmiarach oraz dwóch kolorach. Występuje jako niebiesko-granatowy, oraz piaskowo-grafitowy. Osobiście posiadam drugi z tych kolorów, mniej rzuca się w oczy, a połączenie barw bardzo ładnie do siebie pasuje. Swoją drogą, jakoś nie przepadam za niebieskim (wyjątkiem są samochody – tak mój Trabant jak Ibiza są granatowe, mimo, że za każdym razem mówię, że niczego niebieskiego nie kupię…), ale to tylko całkowicie sugestywna opinia – ktoś może nie lubić odcieniów szarości. Plecak, tak jak wspomniałem jest dostępny w dwóch rozmiarach – S/M i L/XL. Dzięki temu plecak możemy dopasować do naszego wzrostu. Jeśli Twoja odległość od nasady szyi do najwyższego punktu miednicy to między 41-48cm – powinieneś wybrać model mniejszy, jeśli między 46-53, ten większy. Prócz długości różnica między modelami wynosi 3l pojemności i jakieś 29g wagi, co przy takiej wielkości plecaku nie jest w zasadzie żadną znaczącą różnicą. Jeśli chodzi o cenę plecaka, to trzeba przyznać, że do tanich nie należy. Sugerowana cena detaliczna to 999zł. To naprawdę sporo. Czy w takim razie warto wydać wartość wspomnianego już Trabanta na plecak? Moim zdaniem, jeśli mamy takie fundusze oraz potrzebę posiadania naprawdę solidnego i wygodnego plecaka na lata to tak (zresztą, w promocjach w sklepach internetowych plecak ten można znaleźć za np. 699zł).

img59970025

Plecak z wyglądu, tak jak już pisałem, jest całkiem ładny. Wydaje mi się, że można powiedzieć, że wygląda klasycznie. Sporo troków tu i tam, pasy kompresyjne z boku, kieszenie boczne oraz spora górna klapa. Tak w najkrótszy sposób można byłoby opisać Connessa 70. Tak się jednak tylko wydaje. Tak naprawdę ten plecak jest wręcz napakowany technicznymi nowinkami i świetnymi rozwiązaniami projektantów marki The North Face. Szczerze przyznam się, że jak pierwszy raz wziąłem plecak do ręki to byłem zdziwiony naprawdę przemyślaną konstrukcją całości. Warto chociażby krótko opisać najważniejsze z zastosowanych rozwiązań.

CAM00646

Najprościej będzie rozpocząć od dołu plecaka – Conness 70 od spodu posiada dwa troki. Zostały one zamontowane w taki sposób, że z jednej strony z łatwością możemy pod dół plecaka przytroczyć sobie przykładowo karimatę czy kompaktowy namiot (każdy z troków dzięki przelotce jest podzielony na dwie części – tą, którą można przytroczyć coś dodatkowego, i wyższą dzięki której można nieco skompresować dół plecaka). No właśnie, do wysokości zatrzasku klamry znajduje się zamek, dzięki któremu mamy zdecydowanie ułatwiony dostęp do dolnej zawartości plecaka. Jest on wielkości ok. 12cm wysokości i 45 szerokości (w najszerszym miejscu – na dole). Ponieważ główna komora plecaka posiada właśnie w okolicach wysokości otworu dolnego materiałową przedziałkę jest to doskonałym rozwiązaniem. Ów kawałek materiału oczywiście jeśli tego potrzebujemy można bezproblemowo wyjąć, jest on mocowany na cztery dobrze trzymające się gumy przy każdym boku. Nie zdarzyło mi się by się odczepiła choć jedna guma nawet przy noszeniu sporych obciążeń przez dłuższy czas. Miejsce, które tworzy się pod nim (na samym dole plecaka), idealnie nadaje się do przenoszenia śpiwora czy drugiej pary butów. Dzięki otworowi mamy te rzeczy zawsze pod ręką, a z drugiej nie przeszkadzają one i nie mają styczności z innymi przedmiotami w plecaku. Tego typu rozwiązania spotykałem już w innych modelach plecaków, niemniej warto podkreślić, że jest ono jak najbardziej trafne.

CAM00638

Powyżej, w zasadzie przednia część plecaka to wstawka (powiedziałbym, że kieszonka pakowana od góry, bez zamka), wykonana z bardzo ciekawego, rozciągliwego materiału (coś na kształt stretchu). Na jednym z jej rogów wyszyta jest niewielka nazwa modelu – Conness 70. Na samym jej dole niewielka kratka wentylująca (jakieś 4X3,7cm). Ten element plecaka to świetne miejsce na przykład na kask. Właśnie z tym elementem jest połączone kolejne świetne rozwiązanie. Plecak marki TNF nie daje nam możliwości dostępu tylko od góry (ani nie od góry i dołu). Wzdłuż plecaka znajdują się po bokach dwa zamki (po 34cm długości). Od góry w tej części znajduje się z kolei dość szeroka patka zabezpieczająca, która od strony wewnętrznej jest zakończona bardzo mocnym rzepem. Jeśli już o nim wspomniałem fajnym pomysłem było zakończenie jednej ze stron rzepu prostokątnym elementem do podtrzymywaniu – bardzo pomaga to w odczepianiu rzepa – niby drobnostka, ale naprawdę przydatna! Dzięki rzepowi i dwóch zamkom mamy praktycznie pełny dostęp do całej zawartości plecaka. Można byłoby powiedzieć, że dzięki temu rozwiązaniu obsługa Connessa 70 jest niemal tak wygodna jak walizki (chodzi mi o to, że nie trzeba rozgrzebywać swoich ubrań czy innych rzeczy po całym plecaku). Szczerze, od lat bardzo mnie to irytowało. Oczywiście do pewnego momentu nie miałem porównania, więc byłem do tego przyzwyczajony, teraz jednak już wiem, że przy kupnie plecaka transportowego będę zwracał na to zdecydowaną uwagę. To jedno z najbardziej ułatwiających życie rozwiązań. Co więcej element, który kieszeni po otwarciu posiada wewnątrz jeszcze dodatkową kieszonkę. Można z niej korzystać lub korzystając z górnego wlotu do plecaka, lub też właśnie dzięki otwarciu części środkowej. Wspomniana kieszonka w całości jest wykonana z siateczki. Zamykanie to z kolei dwustronny zamek YKK. Szczerze powiem, że to kolejny z plusów tego modelu. To świetne miejsce do trzymania przyborów higienicznych lub niewielkiej kosmetyczki. Osobiście, dzięki temu, że kieszonka posiadała siateczkę używałem jej najczęściej do przenoszenia szybkoschnącego ręcznika. Dzięki możliwości dobrej organizacji przedmiotów w plecaku dostęp do wszystkiego jest dużo dogodniejszy.

CAM00463

Po bokach zamków znajdują się gumowe mocowania ze stoperami a w okolicach dolnych zatrzasków pętelki. To idealne miejsce do przytroczenia kijów trekkingowych czy czekana. Zastosowane rozwiązanie jest w miarę powszechne, można tylko nadmienić, że stopery marki TNF są naprawdę dobrej jakości. Jeśli chodzi o przednią część plecaka to w sumie tyle.

CAM00639

Każdy z boków plecaka posiada dwa a w zasadzie trzy troki kompresyjne. Chodzi o to, że jeden z nich (podobnie jak miało to miejsce na dole plecaka) jest podzielony przelotką i w zasadzie kompresuje plecak w dwóch płaszczyznach – prosty a praktyczny pomysł. Po obu bokach plecaka w dolnej części znajdują się kieszonki, wykonane z tego samego materiału co kieszeń na kask (tego stretchowego). W najdłuższym miejscu mają 20cm wysokości, tyle samo mają szerokości. Bez żadnego problemu można zmieścić w nich chociażby termos (chodziłem z jednolitrowym) czy butelkę na wodę (np. taką typu Sigg). W drugiej z nich zdarzało mi się trzymać papier toaletowy lub chusteczki (to akcesoria bezwzględnie niezbędne w każdej podróży!).

CAM00461

Na lewym boku, nad wspomnianą kieszonką znajduje się pomarańczowy zamek. Rozpinając go pojawia się przydatna kieszonka na niewielkie przedmioty (np. leki). Boczne kieszenie mają to do siebie, że przedmioty znajdujące się w nich są najszybciej dostępne, także warto zwrócić uwagę także na ten aspekt. Trochę szkoda, że drugi bok plecaka nie posiada takiej kieszonki, ale to tylko moja luźna dywagacja.

CAM00640

Jak niemal każdy plecak transportowy także Conness 70 posiada komin, dzięki któremu jesteśmy w stanie jeszcze bardziej zwiększyć pojemność naszego plecaka. Ma on wysokość 15 cm i zakończony jest (także tradycyjnie) gumką ze ściągaczem. Pośrodku znajduje się także trok, którym możemy nieco skompresować szczyt komina.

CAM00478

Nad kominem znajduje się rzecz jasna górna klapa. To na niej można znaleźć (na lewym boku) wyszyte logo marki The North Face. Klapa posiada otwieraną zamkiem błyskawicznym od góry dość sporą komorę, w której zmieści się naprawdę sporo. Wewnątrz jej znajduje się także dodatkowa siateczkowa kieszonka otwierana od góry także na zamek (tym razem jednokierunkowy) – to właśnie w tym miejscu najczęściej trzymam najcenniejsze przedmioty jak dokumenty czy dowód rejestracyjny samochodu. Także w tej kieszonce znajduje się klips na klucze (to często stosowane rozwiązanie – gdyby nie ono niejednokrotnie długo szukałbym kluczy od domu – korzystam z niego na codzień podczas podróży na uczelnię z plecakiem Deuter Giga). Ogólnie kieszeń mierząc od zewnątrz ma 33cm szerokości i 30cm wysokości. To naprawdę sporo. Specjalnie nie pisałem o tym wcześniej ale to czym najbardziej zaskoczył mnie TNF to właśnie górna klapa. Jest ona mocowana do plecaka za pomocą dwóch niewielkich zatrzasków. Po ich odpięciu górna klapa plecaka przekształca się w niezwykle praktyczną i sporą torebkę biodrową! Nerka jest na tyle duża, że spokojnie mieszczą się w niej trzy puszkowe piwa oraz wiele drobiazgów typu komórka czy portfel (wypróbowane podczas wczasów). Zwykle jednym z większych problemów podczas podróży z plecakiem oraz późniejszego zwiedzania było to, że trzeba było z całym swoim ekwipunkiem zwiedzać – co wiadomo, że jest kłopotliwe i męczące. Dzięki temu rozwiązaniu po przyjeździe na miejsce plecak możemy zostawić w miejscu noclegu np. polu namiotowym, u gospodarzy czy w hotelu/motelu a na zwiedzanie miasta zabrać wyłącznie torebkę biodrową w której zmieści się wszystko co potrzebne (a nawet pamiątki, które kupimy po drodze). Nie musimy brać drugiego, mniejszego plecaka, wszystko mamy razem, nic nie zajmuje dodatkowego miejsca. Plusów takiego rozwiązania jest naprawdę sporo i aż dziw mnie bierze, że sam wcześniej na to nie wpadłem! Szóstka z plusem za ten pomysł (był przydatny naprawdę wiele razy). Jedyne co, to to, że nerka jest na tyle duża, że osobiście nosiłem ją jako plecak na jedno ramię (ale przecież turyście wszystko wolno). Pasek z zatrzaskiem od nerki znajduje się od wewnętrznej części klapy. Może być chowany za część, która jest wykonana z cienkiej gąbki i siateczki (gdy ich nie potrzebujemy)

CAM00480

Jeśli chodzi o część wewnętrzną to w zasadzie wszystko było już powiedziane. Na dole jest część, dzięki której komora jest podzielona na dolną i górną. O strony zewnętrznej znajdują się zamki a wewnątrz kieszonka z siateczki. Po stronie stelaża z kolei, w okolicach środka plecaka znajduje się kieszonka na camelbag (tak, o tym też nie zapomniano). Wyjście na rurkę od wody znajduje się po lewej stronie. Sama rurka jest dodatkowo chroniona kawałkiem miękkiego materiału od strony wewnętrznej – kolejne małe udogodnienie, jednak robiące różnice. Osobiście sprawdzałem, że w kieszonce na camelbag mieści się model Antitode o pojemności dwóch litrów (aczkolwiek przyznam się, że zajęło mi trochę czasu to, by go tam odpowiednio umieścić – także większych niż 2l nie polecam do użytku z Connessem).

CAM00643

Mam nadzieję, że odpowiednio szczegółowo opisałem plecak – a raczej część w której nosi się przedmioty. Teraz przyszedł czas na to, co naprawdę robi różnicę – czyli system nośny. To przecież głównie od niego zależy to jak wygodnie będzie nam się podróżowało. Aczkolwiek muszę przyznać, że ogromna wagę odgrywa także odpowiednie zapakowanie plecaka – ale to może przy okazji innego tekstu.

CAM00496

Aby zapewnić maksymalny komfort The North Face zastosował w plecaku Conness 70 swoje najnowsze osiągnięcie w dziedzinie plecaków  – system Opti-Fit X. Łączy on w sobie w zasadzie dwie, niezwykle zaawansowane technologie. Pierwsza to Opti-Fit, polega na tym, że marka The North Face określiła pięć najważniejszych punktów styku plecaka z ciałem (okolice łopatek, biodra i nerki). Dzięki dopasowaniu systemu nośnego do tego możliwe stało się stworzenie kanałów przepływu powietrza bez konieczności oddalania środka ciężkości od pleców. Zakładając plecak na plecy można to zauważyć, gdy jest załadowany większość ciężaru opiera się na pasie biodrowym, część w okolicach łopatek i na plecach. Właśnie w okolicach tych miejsc znajdują się bardzo grube poduszki o odpowiedniej twardości, na których opiera się całość. Wszystkie poduszki przypominają prostokąty. Tak one jak poduszki przy pasie biodrowym posiadają wgłębienia dzięki której dodatkowo ulepsza się cyrkulacja powietrza. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale czasami trochę denerwuje się marketingowe podejście niektórych producentów (nie mam w tym momencie na myśli TNF), którzy twierdzą, że dzięki ich systemowi nośnemu nie będziemy się pocić. Nie ma siły – przy wysiłku fizycznym spocimy się na plecach i bez plecaka. Niemniej trzeba oddać honor projektantom TNF, gdyż dzięki ich systemowi nośnemu chodzenie ze sporym obciążeniem jest niezwykle wygodne a wentylacja pleców stoi na naprawdę dobrym poziomie. Co niezwykle istotne w plecaku transportowym uniknięto profilowania ramy, dzięki której zmniejsza się pojemność a także funkcjonalność przestrzeni wewnętrznej plecaka (miałem już takie doświadczenia i tego typu rozwiązania w żaden sposób mnie nie przekonały).

CAM00497

Co więc oznacza litera X przy nazwie systemu nośnego? Chodzi właśnie o ramę X – Radial, która cechuje się niezwykłą lekkością oraz stabilnością. Jest ona koloru złotego, jej kształt w systemie nośnym faktycznie przypomina literę X. W górnej części jest płaska z kolei z dołu rurkowata. To dzięki niej plecak jest tak stabilny!

CAM00644

Ramiona plecaka łączą się z poduszkami za łopatkami (oczywista sprawa) – posiadają także siateczkowe wstawki. W sumie byłem zdziwiony, że są stosunkowo chude (w plecaku LOAP poduszki były grubsze), niemniej jednak zapewniają odpowiedni komfort noszenia nawet podczas wielu godzin marszu. Podobnie jak inne poduszki mają elementy odpowiadające za lepszą cyrkulację powietrza. Oczywiście są regulowane tak w dolnej jak górnej części za pomocą troków. Na lewym ramieniu od strony zewnętrznej znajduje się niewielkie nadrukowane logo marki. Co ważne – ramiona są profilowane dlatego też nie obcierają. Ramiona są wyposażone w w pełni regulowany pas piersiowy (wertykalnie i horyzontalnie). Używa się go naprawdę komfortowo. Muszę jednak zwrócić uwagę, że w nowym plecaku trzeba kilka dni pochodzić, żeby tak ramiona jak i pas biodrowy dopasowały się do naszej sylwetki – ma to związek z tym, że są stosunkowo twarde. Jednak po kilku dniach z plecakiem na plecach ich dopasowanie działa już tylko na ich korzyść.

CAM00504

Oprócz tego, że jak wspominałem plecak jest dostępny w dwóch rozmiarach, także system nośny można regulować. Służy do tego mechanizm między poduszkami (tymi między łopatkami). Obsługuje się go bardzo prosto, odginamy plastikowy element i za pomocą przelotny obniżamy lub podwyższamy cały system nośny po mocnym pasku pośrodku. Prosto lecz bardzo pewnie.

CAM00645

Trzeba jeszcze nadmienić, że mimo swoich gabarytów plecak nad systemem nośnym posiada uchwyt do jego ręcznego przenoszenia – przydatne zwłaszcza jak potrzebujemy przenieść szybko plecak, wrzucić go do samochodu itp.

CAM00508

Było już o pasie piersiowym (stabilizującym), nie można zapomnieć o pasie biodrowym (zdecydowanie ważniejszym). Jest regulowany za pomocą dwóch troków. Wspomniałem już, że składa się z analogicznych poduszek. Trzeba powiedzieć, że jest bardzo szeroki – wysokość 12cm a szerokość 15cm.  Zewnętrzna część lewego pasa jest dodatkowo wyposażona w kieszonkę na zamek od góry. Lewa część pasa także, z tą różnicą, że ta kieszonka jest wykonana z siateczki[. To bardzo przydatne przy długich trasach. To najbardziej praktyczne miejsce dla przedmiotów, które zawsze chcemy mieć pod ręką – drobne, chusteczki, komórka itp. Także klamra pasa biodrowego zasługuje na uznanie – działa niezwykle solidnie.

CAM00647

Waga całości nie jest może hiper lekka (spotykałem się z lżejszymi konstrukcjami), niemniej dzięki systemowi Opti-Fit X tego, dodatkowego ciężaru praktycznie nie czuć. W mniejszej wersji plecak waży 2608g, w większej  29g więcej.

CAM00509

Już przy pierwszym dotknięciu plecaka Conness 70 czuć, że nie jest to tani produkt. Wszystkie materiały są naprawdę najwyższej jakości i co do tego nie mam absolutnie żadnych wątpliwości. Producent podaje dwa zastosowane materiały przy produkcji tego plecaka: 210 dura geo ripstop nylon, 630D ballistics nylon. Poduszki systemu nośnego są bardzo wygodne i odpowiedniej miękkości, zewnętrzna część sprawia wrażenie naprawdę mocnego (nie dały mu rady nawet ostre chwasty i leśne gałęzie). Także deszcze nie pokonały tego materiału (nie ma się zresztą co dziwić). Także jeśli chodzi o jakość wykonania nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, jak do tej pory (plecak kilka razy przemywałem wilgotną szmatką – nic więcej), wygląda jak nowy. Żadne niepotrzebne nitki nie odstają, nic się z nim po prostu nie dzieje. W Connessie zastosowano zamki YKK (mimo kilku nieprzyjemnych doświadczeń w tym modelu działają bez zarzutu) oraz bardzo solidne plastikowe klamry. Ogólnie jakość wykonania plecaka nie pozostawia wątpliwości co do jakości oferowanej przez markę TNF.

CAM00648

Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na to, że zamki zakończone są sznurkami zakończonymi plastikowymi elementami w formie kwadratu. Powiem szczerze, że po raz pierwszy widziałem tego typu rozwiązanie i powiem, że jest naprawdę bardzo wygodne. Nieco wyróżnia to plecak wśród tłumu a korzystanie z zamków jest dzięki temu naprawdę bardzo wygodne – także w rękawiczkach.

CAM00518

Do czego bym się doczepił? Trudno mi naprawdę odpowiedzieć na to pytanie ponieważ Conness w 110% spełnił wymagania jakie stawiałem przed plecakiem transportowym. To, czego być może mi brakuje to zintegrowany pokrowiec przeciwdeszczowy. Wprawdzie zastosowany materiał sprawia, że nie jest niezbędny, ja jednak podczas ulewnego deszczu czuję się pewniej gdy peleryna nie jest tylko na mnie ale także na plecaku. Ponadto można byłoby zwrócić uwagę na w zasadzie brak elementów odblaskowych. Wiadomo, że bezpieczeństwo stoi zawsze na pierwszym miejscu. Niestety, elementy odblaskowe Connessa to tylko małe sznureczki przy zamkach (i to tylko częściowo odblaskowe). Czegoś takiego szybko jadący kierowca może nawet nie zauważyć. Tak, oczywiście zdaję sobie sprawę, że to plecak turystyczny, niemniej jednak niejednokrotnie trzeba pokonać jakiś kawałek drogi poboczem – a wtedy elementy odblaskowe mogą uratować życie.

W zasadzie nie pozostaje mi nic innego jak tylko odpowiedzieć, że owszem, Conness 70 marki The North Face to w zasadzie idealny plecak transportowy. Nie można mu zarzucić niemal niczego – ma innowacyjny i naprawdę rewelacyjnie sprawdzający się system nośny, mnóstwo niezwykle przydatnych rozwiązań (chociażby górna klapa zmieniająca się w torebkę biodrową). Także jakość wykonania i użyte materiały to naprawdę wysoka jakość. Mimo tego, że nie jest on tani jestem niezwykle zadowolony z niego i nie zamieniłbym go na jakikolwiek inny model. Jestem pewien, że będzie służył mi przez wiele lat – i (mam nadzieję) nigdy nie zawiedzie. Conness 70 w pełni zasługuje na wyróżnienie – Dobry Wybór. Gratulujemy!

Ocena: 5

logo-testyoutdoorowe.pl-DOBRY WYBÓR

Translate »