THULE Plecak STIR 20

THULE Plecak STIR 20

Od początku października zeszłego roku jestem właścicielem plecaka Stir 20. Stało się tak całkiem przypadkowo – udało mi się go wygrać podczas zeszłorocznej edycji ISPO Academy, która odbywała się w Zawoi-Stryszawie. Dobrze się stało, bo opisywany TUTAJ mniejszy brat bliźniak – Stir 15 zaginął kilka tygodni wcześniej wraz ze swoją zawartością na jednym z kempingów w Sudetach.

Jak cała seria Stir, również 20-litrowy członek linii jest przeznaczony dla ludzi, którzy czerpią przyjemność z posiadania minimalistycznych, wytrzymałych produktów.

Thule to jedna z najbardziej znanych szwedzkich marek w Polsce (zaraz za takimi potentatami jak Volvo, IKEA czy H&M). Specjalizuje się w produkcji różnego typu bagażników i uchwytów rowerowych. Nie brakuje jednak innych ciekawych pomysłów – np. plecaków, nosidełek czy wózków dla dzieci.

Stir 20, ze względu na to, że znałem dobrze tę serię od razu stał się jednym z moich „numerów jeden” jeśli chodzi o plecak na jednodniowe wycieczki, długie spacery z dzieckiem, ale także na niezbyt długie wycieczki rowerowe. 20 litrowa pojemność sprawia, że można w niego naprawdę sporo zmieścić, a przy tym nie traci on nic ze swoich atutów. Dzięki swojej wszechstronności ma okazję bardzo często gościć na moich plecach a ja cieszę się, że mam produkt, wygodny ale i bardzo wytrzymały.

W przeciwieństwie do swojego mniejszego brata model 20 litrowy posiada dwa arcypraktyczne boczne kieszonki (dzięki sprytnym ściągaczom bardzo pojemne). Można w nie bez problemu zmieścić 1,5 litrową butelkę PET pełną wody mineralnej. Jeśli chodzi o różnicę posiada także z przodu dwa rzędy szlufek do których można przytroczyć kubek, czołówkę, odblask czy cokolwiek innego sobie wymarzycie.

Jeśli chodzi o samą konstrukcję jest jednak bliźniaczo podobny. Wewnątrz znajduje się po prostu jedna duża komora do której mieści się wszystko co chcemy – ubrania, pieluchy dla dziecka czy ekwipunek turystyczny. Wewnątrz komory znajdziemy również siateczkową, zamykaną na zamek błyskawiczny kieszonkę na najważniejsze przedmioty (telefon komórkowy, dokumenty czy pieniądze). Jest bardzo praktyczna a przede wszystkim bezpieczna – bo złodziej musiałby pierw otworzyć główną komorę plecaka. Wewnątrz znajduje się również miejsce na bukłak (jest też otwór którym możemy wyprowadzić rurkę – dlatego plecak nadaje się np. do jazdy na rowerze). Komora główna jest zamykana na innowacyjny system, który polega na ściągnięciu górnej klapy i zaczepieniu jej za specjalną szlufkę pomiędzy szelkami plecaka. Ten pomysł sprawdza się bardzo dobrze, górna klapa jest wodoodporna a my możemy mieć bardzo szybki dostęp do zawartości. Szczerze mówiąc to gdy wiem, że będę co jakiś czas korzystał z plecaka, to tylko ściągam jego klapę bez mocowania dodatkowego zaczepu.

Prócz tego plecak posiada niemal niewidoczną, mniejszą komorę z przodu do której dostęp mamy praktycznie w każdej chwili. Jest zdecydowanie mniejsza i węższa niż komora główna, ale na tyle wysoka, że bez problemu mieści się tam zapas jedzenia na chatkę turystyczną albo kurtka przeciwdeszczowa w razie niepewnej pogody.


Plecak posiada lekki i dobrze wentylowany system nośny (lepszy i bardziej zaawansowany niż w Stir 15). Również szelki są bardzo wygodne – mimo, że niezbyt szerokie ani niezbyt grube. Od wewnątrz są wyprodukowane z czegoś w rodzaju pianki, która jest ekstremalnie lekka ale i wytrzymała, dobrze dopasowują się do ramion i nie przeszkadzają. Plecak posiada regulowany, wygodny pas piersiowy a także pas biodrowy (gdy nosimy cięższy bagaż), który w razie potrzeby można schować za panel tylny. Na lewym ramieniu znajduje się również bardzo rozciągliwa, zamykana na zamek błyskawiczny kieszonka np. na dokumenty, pieniądze, telefon komórkowy czy odtwarzacz MP3. Od góry, przy klapie ma również specjalną rączkę do przenoszenia go w dłoni (przydatne np. w windzie albo autobusie).

Plecak jest wyprodukowany z bardzo wytrzymałego, dość twardego materiału (Robic 210D, nylon 70D ). Czuć, że nie jest to bazarowy plecak za 50 zł, tylko naprawdę wysokiej jakości produkt na lata. Z przodu plecaka znajduje się napis Thule, z dołu zaś dodatkowy element odblaskowy (zwiększający bezpieczeństwo). Całość waży 490 gramów. Wymiary tego modelu to 25 x 21 x 52 cm a pojemność, jak już wspominałem – 20 litrów.

Jak na razie piszę o plecaku w samych superlatywach. Bo jestem do niego przekonany. Czy jednak ma jakieś wady?  Kolor, który posiadam – czerwony – dość szybko się brudzi i kurzy i trzeba go czyścić (wystarczy mokra ściereczka). Ten model występuje jednak również w kolorze szarym i niebieskim – które są pewnie bardziej praktyczne pod tym względem. Innym minusem jest również potrzeba głębokiego grzebania w nim, jeśli przenosimy w nim sporo rzeczy. Klapa górna jest dość wąska (jak cały plecak) więc czasami dostanie się do rzeczy, którą przenosimy na samym dole plecaka wymaga od nas grzebania albo wyjęcia połowy zawartości plecaka. To niestety mankament, ale niejako trzeba się na niego godzić posiadając plecak o takiej a nie innej konstrukcji.

Pod względem ergonomii, minimalizmu, niskiej wagi, wszechstronności, wytrzymałości i jakości wykonania Thule Stir 20 to majstersztyk. Doskonały model, który będzie towarzyszem każdego dnia i podczas wielu jednodniowych aktywności. Jego najważniejszy mankament opisałem powyżej. Prócz niego można się przyczepić również do wysokiej ceny – 399 zł za 20 litrowy plecak to naprawdę dużo. I to mimo tak wysokiej jakości. Ale nie ma się co martwić, w internecie da się go dostać nawet za 239 zł (a to już zdecydowanie przystępniejsza cena!)

Ocena: 4+

Translate »