CUMULUS Śpiwór puchowy X-LITE 200 ZIP

CUMULUS Śpiwór puchowy X-LITE 200 ZIP

Kilka lat temu zaufałem doskonałym opiniom o puchu i jego parametrach. Zamieniłem, duży i ciężki śpiwór marki Hannah na maluteńki śpiwór od Cumulusa. Był to (i jest do dnia dzisiejszego) Quilt 150. Bardzo specyficzny model dla osób, które cenią sobie ultralekkie rozwiązania. Mi bardzo przypadł do gustu i chyba właśnie od pierwszego wyjazdu z nim zacząłem doceniać właściwości puchu. Potem temat potoczył się lawinowo, mam kurtkę puchową Yeti, mam świetnego Incredilite Endurance od Cumulusa (co ciekawe, miałem też puchową kurtkę z Arcteryxa, ale była gorsza od w/w i ją sprzedałem). No dobra, mam też The North Face Thermoball Jacket, który też świetnie się sprawdza mimo, że jest syntetykiem. Nie piszę tego po to by się chwalić, raczej po to, by pokazać, że z Cumulusem miałem już trochę do czynienia.

20151108_095933

Quilt jest fajny, ale niestety na chłodniejsze noce się nie nadaję. Potrzebowałem śpiwora, który z jednej strony dalej byłby również bardzo lekki i aby zajmował bardzo mało miejsca w plecaku. Z drugiej strony miał zapewniać tyle ciepła, by można było w nim komfortowo wysypiać się nie tylko latem. Początkiem tego lata ostateczny wybór padł na X-Lite 200 ZIP, ponownie od Cumulusa.

20151108_095951

To nie jest tak, że każdy produkt tej firmy uważam za najlepszy i nie widzę żadnych innych marek. W Polsce mamy naprawdę mocną grupę firm, które szyją topowe produkty z naturalnym puchem. Wystarczy prócz Cumulusa wymienić Małachowskiego, Pajaka czy Yeti. Niemniej jednak wiem z doświadczenia, że Cumulus ma produkty przemyślane i doskonałej jakości. Oczywiście, cena nie jest niska, bo być nie może. Nikt jeszcze za 1000zł nie kupił nowego Mercedesa. Ale kupując produkty szczególnie w teren zawsze staram się z jednej strony mierzyć siły na zamiary (a raczej siły portfela) ale z drugiej kupować zawsze to, co jest najlepsze w cenach jakie jestem w stanie zapłacić. Prócz tego nie przeczę, że dodatkowym atutem (w sumie wszystkich wymienionych marek) jest to, że są to produkty polskie. Jakoś tak nieco milej wydać pieniądze na coś, co jest „nasze”. A gdy jeszcze łączy się z tym jakość, to już nie ma co dłużej się zastanawiać!

20151108_100022

Śpiwór tak jak Cumulus ma w zwyczaju przyjechał do mnie w dużej siatce, który służy do jego przechowywania. Worek świetnie mieści się do szafy a śpiwór jest w nim rozprężony. Oczywiście nie brakuje także małego worka, dzięki któremu śpiwór może osiągnąć minimalne rozmiary. Już kilkakrotnie ludzie ze zdziwieniem patrzyli, jak do woreczka o objętości 2 litrów (i wymiarach 19X12cm) pakuję normalnej wielkości śpiwór. To jedna z jego ogromnych zalet. No właśnie, ale niestety jest to też mały mankament. Dlaczego? Bo woreczek transportowy niestety, ale moim zdaniem mógłby jednak być minimalnie większy. Gdy o świcie trzeba na szybko się zapakować i ruszyć w drogę to niestety ale trzeba przeznaczyć kilka chwil na walkę z dopakowaniem śpiwora do woreczka. Oczywiście rozumiem, że im mniejszy tym lepszy, ale niestety komfort jego wkładania nie należy do najwyższych. Dobrze, że woreczek jest zakończony gumką ze stoperem, bo dzięki niej da się go ostatecznie dobrze spiąć. Zdaję sobie również sprawę, że podobny worek ale z pasami kompresyjnymi ważyłby sporo więcej (pasy+klamry). Ogólnie worek należy do wytrzymałych i ma wyszytą nazwę modelu, co bardzo ładnie się prezentuje.

20151108_100044

No dobra, trochę popsioczyłem, trochę pochwaliłem czas teraz na opis samego śpiwora. Choć pewnie ktoś mógłby mi powiedzieć, że jaki jest śpiwór każdy widzi. A tu psikus, bo X-Lite 200 ZIP wcale nie wygląda jak każdy śpiwór. Różnica, która od początku rzuca się w oczy to brak kaptura. Ktoś mógłby pomyśleć, że bez sensu. W praktyce jednak śpiwór ten nie jest przeznaczony na ekstremalne wyprawy w naprawdę arktycznych warunkach, więc kaptur do opatulenia twarzy wcale nie jest konieczny…a przecież dodatkowo waży. Moim zdaniem jego brak jest świetnym rozwiązaniem! Za to śpiwór jest zakończony gumką z ministoperem, dzięki któremu możemy opatulić w nim całe ciało prócz głowy.

20151108_100102

X-Lite 200 występuje w wersji z zamkiem i bez. Ta bez zamka oczywiście jest nieco lżejsza, ale ja niestety nie jestem fanem wczołgiwania się i wykonywania przeróżnych ewolucji, by znaleźć się w śpiworze. Zamek jest również o tyle bardziej praktyczny, że możemy sobie nim regulować temperaturę wewnątrz śpiwora (zamek jest rozdzielny), a także (z czego często korzystam), gdy śpimy np. w chatce studenckiej czy schronisku użyć śpiwora normalnie jako kołdry. Jedno, co mogłoby być inne w posiadanym przeze mnie modelu to listwa zabezpieczająca materiał. X-Lite 200 jest wykonany z bardzo mocnego, cienkiego i ultralekkiego (23 g/m²) materiału Pertex Quantum GL niemniej jednak notorycznie zdarza mi się, że podczas odpinania lub zapinania śpiwora zahaczę zamkiem (a jest to oryginalny YKK) o materiał (tak, jest tam taka specjalna patka ochronna, ale również wykonana z Pertexu). Zawsze się boję, że materiał ulegnie rozpruciu. Ostatecznie po kilkunastu próbach udało mi się wypracować patent, że pod suwak zamka wsadzam jeden z palców i dopiero wtedy rozpinam śpiwór bez stresu – jak do tej pory się sprawdza bardzo dobrze, wymaga jednak nieco wprawy.

20151108_100431

Pertex Quantum GL prócz wspomnianych cech jest również bardzo miły w dotyku, może nieco śliski, ale to w żaden sposób nie przeszkadza, bardzo miło jest w nim sypiać. To swoją drogą chyba najbardziej zaawansowany technologicznie materiał puchoszczelny dostępny na rynku.

20151108_100503

Jeśli chodzi o wypełnienie to X-Lite posiada wewnątrz 200 gramów naturalnego, polskiego gęsiego puchu o sprężystości 850 cuin, który jest rozmieszczony w 28 komorach. Co istotne, i wierzch i spód śpiwora są wypełnianie niezależnie co poprawia komfort termiczny podczas noclegów. Jeśli chodzi o użytkowanie tego modelu to na Pertexie może dwa albo trzy razy zdarzyło mi się zauważyć pojedyncze pierze, ale nie ma w tym nic dziwnego. Co więcej X-Lite 200 jest dostępny w wersji z puchem hydrofobowym (właśnie taki model posiadam). Wiadomo, od zawsze największym mankamentem puchu (przy jego wszystkich zaletach) było to, że jest bardzo wrażliwy na wilgoć, gdyż traci swoje właściwości, gdy jest wilgotny. Cumulus jako pierwsza w Polsce firma wprowadziła do swojej oferty produkty właśnie z puchem hydrofobowym! Ten puch niczym nie różni się od „normalnego” z tym, że został poddany specjalnej obróbce dzięki czemu wchłania mniej wody, zachowuje sprężystość nawet po kontakcie z wilgocią, tym samym szybciej schnie i nie traci swoich właściwości po praniu! To taka trochę rewolucja dzięki której produkty puchowe stają się jeszcze praktyczniejsze niż do tej pory. Osobiście dzięki takiemu wypełnieniu zdecydowanie mniej martwię się o to w jakich warunkach sypiam (zdarzyło się np. w jaskini/jamie, gdzie wilgotność była naprawdę wysoka).

DSC07868

Jeśli chodzi o sam wygląd to śpiwór z zewnątrz jest czarny i nieco błyszczący (przez materiał). Moja żona na początku śmiała się, że to coś przypomina worek na zwłoki, ale już po pierwszej chłodniejszej nocy tak się na wakacjach zaprzyjaźniła z modelem Cumulusa, że codziennie musieliśmy się przegadywać, kto ma w nim spać (ona jest strasznym zmarzluchem więc często wygrywała tę batalię). Z kolei wewnątrz jest koloru niebieskiego. O ile nie przepadam za niebieskim to w tym odcieniu i w tym połączeniu muszę przyznać, że wygląda to naprawdę dobrze. Prócz tego w górnej części śpiwora a także na samym dole znajdują się wyszyte loga marki (białą nicią).

DSC07869

Od spodu śpiwór posiada również dwie szlufki po bokach, które przydają się, żeby śpiwór wysuszyć lub wywietrzyć.

Jednym z decydujących o wyborze czynników był fakt, że przy 200 gramach puchu cała konstrukcja śpiwora waży…415 gramów! Przynajmniej tak wynika ze specyfikacji producenta, mój model z zamkiem waży około 418 gramów (przynajmniej tak wskazuje moja waga kuchenna). Trzeba przyznać, że jest to waga piórkowa. Teraz pomyślcie, 418 gramów, wymiary 19X12cm. Raz, że wśród ekwipunku śpiwora prawie nie czuć, to jeszcze zajmuje w plecaku tyle miejsca co duży aluminiowy kubek a przy tym zapewnia komfort termiczny w bardzo różnych temperaturach.

DSC07870

X-Lite 200 ma długość 181 centymetrów i nadaje się do osób o wzroście do 185cm. Jeśli znacznie przekraczasz tę granicę zachęcam do napisania zapytania do firmy Cumulus – być może będą w stanie coś poradzić. Szerokość śpiwora u góry wynosi 77 a u dołu 51 centymetrów. Jako osoba niska zawsze mam problem z długością śpiworów ale nawet regularnych rozmiarów X-Lite 200 jest dla mnie odpowiedni szczególnie, że nadmiar wolnego miejsca ląduje zwinięty pod moimi stopami podczas snu.

20151207_172706

Czas w końcu napisać kilka słów o tym jak ten śpiwór się sprawuje podczas wypraw. Mam go już pół roku (choć mam nadzieję, że to wieloletnia znajomość) i zwiedził ze mną kawałek Europy. Pierwszy wyjazd, na który go zabrałem to wycieczka do Rumunii. Prócz zwiedzania miast duża część wycieczki opierała się na wycieczkach po naprawdę pięknych rumuńskich górach. Wszystkie noce (prócz jednej – w Braszowie wybraliśmy nocleg w hotelu) spędzaliśmy pod namiotem. Było w miarę ciepło ale… Podczas noclegu pod Cheile Turzii (wyjątkowo malowniczy wąwóz w okolicach Turdy) czuć było, że jesteśmy w górach w nocy było około 8 stopni powyżej zera. W X-Lite 200 było mi bardzo ciepło i spałem w zasadzie wyłącznie w bokserkach i t-shircie. W zasadzie tak samo było na kilku polach namiotowych, które odwiedziliśmy podczas wyjazdu. Kilka dni później podczas jazdy trasą transfogarską mieliśmy nocleg na wysokości około 2100 m n.p.m. (w miejscu, które podobno bardzo lubią niedźwiedzie – ale my o tym nie wiedzieliśmy). W nocy było jakieś 2/3 stopnie na plusie. Ja spałem w takim samym komplecie jak pod Cheile Turzii i tam już było mi lekko chłodno, ale bez problemu komfortowo się wyspałem, moja małżonka jednak musiała już mieć coś więcej do ubrania do snu. Prócz gór Fogaraskich odwiedziliśmy również góry Bucegi. Niecodzienny nocleg jednak mieliśmy w Marmaroszu (takie rumuńskie Bieszczady pod granicą ukraińską). Było bardzo wilgotno bo przez cały dzień i noc mocno padał deszcz a do tego wieczorem zerwał się dość mocny wiatr. My spaliśmy na niewielkim wzniesieniu także po prostu było tak, że łatwo się było wyziębić. Temperatura? Około 7/8 stopni. W takich warunkach X-Lite 200 również nie zawiódł dając spokojny i ciepły sen przez całą noc. Ogólnie mam wrażenie, że jest to idealny wybór dla wszelkiej maści backpackerów czy motocyklistów. Osób, które sypiają pod namiotami a śpiwór muszą nosić na plecach lub mają ograniczoną przestrzeń bagażową. Myślę, że świetnie sprawdzi się od wczesnej wiosny do późnej jesieni (zależnie od warunków zawsze można coś na siebie ubrać). Można więc w zasadzie powiedzieć, że jest bardzo uniwersalny.

20151207_172904

Wielokrotnie brałem także X-Lite 200 na chatki studenckie i do schronisk odwiedzanych po drodze. Wszędzie tam (raczej jako kołdra) sprawował się naprawdę dobrze by nie powiedzieć, że długimi momentami było mi nawet za ciepło. Ogólnie ten model oferuje naprawdę odpowiedni komfort termiczny już wtedy gdy jest tych kilka stopni powyżej zera. Aczkolwiek, z braku grubszego zabieram go w lutym na WinterCamp w środku lutego na obóz/szkolenie na Turbaczu. Zobaczymy jak sprawdzi się w połączeniu z ciepłą odzieżą. Jestem jednak dobrej myśli o ile nie będzie 30 stopni poniżej zera.

20151207_172753

Prócz tego ze względu na swoje wymiary po złożeniu śpiwór ten jest marzeniem każdej osoby, która lata samolotem z bagażem podręcznym. Dzięki X-Lite 200 można wziąć ze sobą zdecydowanie więcej ważnych rzeczy. Przed 1. Ultramaratonem Magurskim (odbył się w Krempnej w Beskidzie Niskim) spałem z innymi zawodnikami na hali sportowej przy szkole. Pech chciał, że zapomniałem z pośpiechu wziąć ze sobą karimaty. Gdy tam przyjechałem wszystkie materace służące do ćwiczeń dla uczniów były już zajęte. Nie mając wyboru położyłem się po prostu na parkiecie. Nie było to najbardziej komfortowe przeżycie ale ostatecznie w śpiworze Cumulusa wyspałem się jak najbardziej przyzwoicie.

20151207_172924

Co tu dużo więcej pisać. X-Lite 200 ZIP to kolejny produkt marki Cumulus, który dla mnie stał się niemal przyjacielem. To niezwykle praktyczny i wszechstronny śpiwór, który został przemyślanie rozwiązany. Oferuje mnóstwo ciepła w stosunku do wagi, zajmuje niezwykle mało miejsca po złożeniu, ma kilka bardzo ciekawych rozwiązań i co najważniejsze – śpi się w nim wspaniale! Mam nadzieję, że będzie mi towarzyszył przez długie lata (Cumulus daje 5 lat gwarancji na swoje śpiwory!). Jeśli chodzi o mankamenty to jak dla mnie (subiektywna opinia) woreczek na śpiwór mógłby mieć minimalnie większy, no i ta patka, gdyby była z innego materiału to może by się tak często nie zacinał suwak. Ale szczerze? Są to naprawdę drobnostki przy tym czym X-Lite 200 ZIP jest w stanie się odwdzięczyć.

Ocena: 5-

Translate »