NIKE Legginsy biegowe POWER SPEED

NIKE Legginsy biegowe POWER SPEED

Kilka lat temu przekonałem się do biegania w legginsach. To było po etapie, kiedy uważałem, że facet w takim ubiorze wygląda śmiesznie. Po kilku otarciach podczas treningów wpadłem na pomysł, żeby jednak spróbować. I to był strzał w dziesiątkę. Zwłaszcza podczas jesiennych i wiosennych treningów, kiedy jest jeszcze za zimno na krótkie spodenki. Legginsy nie powodują otarć, dobrze dopasowują się do ciała i są po prostu wygodne. Tyle w temacie.

12633567_10208320443639547_2505988016524300378_o

Moją pierwszą parą był model Kalenji, niestety nie zaprzyjaźniliśmy się na dłużej. Przez ostatnie trzy biegowe sezony biegałem w jednym z modeli marki NIKE. I przekonałem się do nich bardzo szybko. Niestety mimo ogromnej wygody nic nie jest wieczne i w końcu przetarły się w dwóch miejscach. Nadszedł czas by pomyśleć nad czymś nowym.

Doszedłem do wniosku, ze nie ma co kombinować, skoro ze wcześniejszych NIKE byłem zadowolony. Mój ostateczny wybór padł na bardziej zaawansowany model Power Speed z nowej kolekcji.

Szczerze mówiąc przy wyborze brałem pod uwagę oprócz pewnych cech, które chciałem mieć również wygląd. A Power Speed wygląda moim zdaniem znakomicie. Dzięki nadrukowanym pomarańczowym paskom (akurat w wersji, którą posiadam bo do wyboru jest więcej odmian kolorystycznych) wygląda nietuzinkowo i tak jakoś „świeżo”. Może to dlatego, że jednak większość męskich legginsów do biegania jest czarna Power Speedy oznaczają się na ich tle. Mi się podoba.

tumblr_o1obwcD3BV1sqqh31o1_500

Prócz nadruków z lewej strony u góry znajduje się niewielkie logo marki a z prawej napis Dri-Fit (określający materiał). Oba te elementy są odblaskowe. Z tyłu z kolei po prawej stronie znajdzie się jedna, jedyna kieszonka zamykana na zamek błyskawiczny. Na początku zamek działa trochę topornie i podczas biegu trzeba się nauczyć go otwierać i zamykać. Wystarczy go jednak lekko naświecować i jest zdecydowanie lepiej. Dookoła zamka także umieszczono odblaskowy pasek. Jest nienachalnie, ale jednak zawsze nieco bezpieczniej. Kieszeń nie jest duża, ale stosunkowo głęboka. Bez problemu można do niej schować kluczyki od samochodu czy dowód osobisty.

Jeśli chodzi o konstrukcję, to model Power Speed ma obniżony stan i do tego trzeba się przyzwyczaić. Ja szczerze miałem z tym na początku problem i chciałem na siłę naciągać legginsy nieco wyżej. Nie ma to sensu. Lepiej założyć nisko i czuć minimalnie trochę luzu tam gdzie trzeba. Górny pasek jest stosunkowo szeroki dlatego nigdzie nie uwiera, można go także w razie potrzeby związać sznurkiem.

66_alexbatista_nike_aldemirgomes_02

Wewnątrz legginsy posiadają nadruk z informacją o marce i rozmiarze i niestety także drugą, dość sporą metkę ze składem materiałowym itp. Żeby nie przeszkadzała moim zdaniem najlepiej jest ją od razu uciąć (po zapoznaniu się oczywiście). Ale rozumiem, że marka musi w jakiś sposób informować klientów o składzie i sposobie czyszczenia swoich ubrań.

Materiał z którego zostały wykonane spodnie to tzw: „gwóźdź programu”. Szczerze mówiąc gdy pierwszy raz zobaczyłem rozmiar S to myślałem, że jest on stworzony dla karzełka. Nic z tego, materiał tych spodni jest po prostu ekstremalnie rozciągliwy! To bardzo ważne. Dlaczego? Bo idealnie dopasowuje się do kształtu naszych nóg. Nie powoduje tym samym otarć no i zapewnia swobodę ruchów. I to faktycznie, jest jeszcze lepiej niż w moich starych legginsach. Wygoda mogłaby być znakiem rozpoznawczym tego modelu.

12792249_1146524982024729_6406279989641241342_o

Na oficjalnej stronie NIKE można przeczytać, że legginsy posiadają kompresyjny krój. Może faktycznie, krój tak, ale nie należy mylić ich z odzieżą kompresyjną bo… to nie są legginsy kompresyjne! To po prostu produkt, który doskonale przylega do ciała (opina je) i zapewnia swobodę ruchów. Nic więcej. Nie należy więc mylić pojęć i sądzić, że Power Speedy zapewnią lepsze krążenie naszym nogom.

W Power Speedach biegam już w zasadzie od początku roku. Towarzyszyły mi podczas Zamieci – 24h ultramaraton na Skrzyczne, biegłem w nich również Bieg Śnieżnej Pantery w Zawoi (23km), bieg na 10km, który towarzyszył Półmaratonowi Marzanny w Krakowie czy zdobyłem z nimi 1 miejsce w swojej kategorii nordic walking podczas biegu o Złote Gacie, który odbywa się w Brzeszczach. Jak więc widać korzystam z nich bardzo często – w zasadzie każdy trening również zaczyna się od znalezienia ich w szafie.

12513740_787519478021063_2076888916404021792_o

Podczas Zamieci warunki były ekstremalnie trudne. I szczerze mówiąc Power Speedy zostały tam wystawione na najtrudniejszy z możliwych sprawdzianów. Niemal połowę 13km trasy pokonałem zjeżdżając na tyłku po lodzie, śniegu, kamieniach i korzeniach. Niestety moje buty Nike Terra Kiger nie zapewniły mi jakiejkolwiek możliwości bym mógł ukończyć bieg na dwóch nogach. Ostatecznie gdy dotarłem do miejsca noclegowego wylądowały potem w koszu. Mimo tak trudnej przeprawy jak do tej pory na legginsach nie widać jakichkolwiek oznak wytarcia.

Jeśli cena nie gra dla Ciebie roli (niestety tanie nie są) i szukasz produktu, który spełni wymagania to mogę z czystym sumieniem polecić te legginsy, tak na treningi jak i na zawody. Nie są za ciepłe, nie są zbyt chłodne. Po prostu idealne. Jeśli jednak szukasz kompresji to w tym modelu jej nie znajdziesz.

Ocena: 5

Translate »