THE NORTH FACE  Spodnie SENTIERO PANT

THE NORTH FACE Spodnie SENTIERO PANT

Majówka już za nami. Mimo tego, że pogoda nie zawsze była wymarzona, okazji do kolejnych testów było całkiem sporo (i to w skrajnych warunkach atmosferycznych). W spodniach Sentiero Pant marki The North Face chodzę od nastania pierwszych dodatnich temperatur (co w sumie nie było aż tak dawno temu). Jednak po przedłużonym weekendzie uznałem, że nadszedł czas by podzielić się pierwszymi spostrzeżeniami na ich temat – te kilka dni spędziły ze mną naprawdę bardzo intensywnie. Z czego bardzo się cieszę, jest to najprawdopodobniej pierwszy polski (a może i światowy) test tych spodni!

northface_logo_250

O samej marce The North Face nieco więcej pisałem już przy okazji testu butów Hedgehog Guide GTX dlatego wystarczy, że przypomnę, że: „Marka The North Face jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych, mainstreamowych marek outdoorowych na polskim rynku. Wydaje mi się, że osoby ze swojego otoczenia, które nie znają tej firmy mógłbym policzyć na palcach jednej ręki (o ile w ogóle). Co tu dużo mówić, spacerując przez miasto bardzo często widzimy osoby ubrane w kurtki tej marki (bardzo często z charaktestyczną nazwą na prawej łopatce). Także idąc uczęszczanym górskim szlakiem bez wątpienia napotkamy ludzi, którzy posiadają produkty tej firmy. O czym to świadczy? Ktoś mógłby powiedzieć, że jest to głównie kwestia dostępności i promocji. I miałby po części rację. Produkty TNF są powszechnie dostępne i dobrze reklamowane. To jednak nie wszystko, gdyby nie stała za tym solidność i innowacyjność nawet najlepsza reklama nie zdałaby egzaminu. Szczególnie, że marka ta na polskim rynku jest dostępna już dobrych kilka lat. Znam jednak osoby, które twierdzą, że firma TNF to tradycyjna masówka, która w zasadzie niewiele różni się od produktów dostępnych w marketach. Sam jednak mam wrażenie, że The Noth Face stanowi przysłowiowy „złoty środek” między w miarę tanimi produktami, które nie są najwyższej jakości, a ekstremalnie drogimi produktami ekskluzywnych outdoorowych marek takich jak Klattermusen czy Arc`teryx. Jej produkty w znakomitej większości przypadków w zupełności wystarczają nawet podczas najbardziej ekstremalnych wyzwań.” Od czasu, gdy pisałem tamten tekst nic na temat mojej opinii jak i samej marki się po prostu nie zmieniło.”

A0UFMN8

Czas jednak zająć się samymi spodniami, które – muszę przyznać – że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Wiadomo, że nie ma czegoś takiego jak spodnie idealne, czy też uniwersalne. Prawie każdy mężczyzna posiada parę wizytową, „na co dzień”, „po domu” itp. itd. Tyle zastosowań ile ludzi i potrzeb. Spodnie marki The North Face zostały stworzone do aktywności turystycznej i oceniać należy je właśnie przez pryzmat turystyki, co starałem się uczynić.

the_north_face_61272_2

Jeśli chodzi o sam ich wygląd, to ich zastosowanie nasuwa się od razu. Ludzi, którzy w takich spodniach chodzą po mieście po prostu nie ma (no chyba, że ktoś akurat wybiera się w góry i zmierza na pociąg). Dzięki zastosowaniu specjalnego kroju, a także dzięki profilowanym kolanom spodnie dość ściśle przylegają do ciała. Jest to także zasługa użycia materiału (o którym będzie szerzej za chwilę). Co w nich najistotniejsze – dzięki temu zapewniają niezrównaną swobodę poruszania się. Szczerze powiem, że jak do tej pory nie spotkałem się z drugimi spodniami, w których byłoby mi aż tak wygodnie podczas nawet całodniowego marszu. Nogawki nie ocierają się o siebie, a rozciągliwy materiał sprawia, że każdy ruch wykonujemy tak, jakbyśmy nie mieli na sobie długich spodni.

2013-05-06 17.35.12

Warto zaznaczyć, że spodnie są dostępne w trzech wariantach kolorystycznych (czarnym, szarym z czarnymi wstawkami i pomarańczowym). Sentiero Pant, które posiadam są akurat w kolorze pomarańczowym – nie przypadkowo – lubię być widoczny w górach. Są dostępne w czterech rozmiarach  (od S do XL). Ze względu jednak na swoją filigranową figurę musiałem spodnie skrócić o ok. 2 cm, by tyły butów mi ich nie rozdarły (na szczęście profil kolana jest na tyle długi, że pasuje idealnie). Jeśli ktoś nie lubi chwalić się na szlaku marką to spodnie Sentiero będą całkiem niezłym wyborem. Jedynie na lewym udzie posiadają charakterystyczne dla marki logo – co ważne, wykonane w sposób odblaskowy. W pewien sposób na pewno może to wpływać na nasze bezpieczeństwo – jeśli np. wracamy ze szlaku i idziemy po zmroku skrajem ulicy – także niewątpliwie można to zaznaczyć za plus tych spodni.

2013-05-06 17.35.51

Czas by trochę dokładniej opisać spodnie. Od góry posiadają szeroki (aż 4cm) pas gumy, dzięki której świetnie leżą na pasie i nawet podczas intensywnego marszu pozostają na swoim miejscu – guma jest rozciągliwa, dlatego spodnie będą pasować na różne sylwetki. Nawet bez użycia dodatkowego paska (na którego nie przewidziano szlufek), trzymają się naprawdę rewelacyjnie. Część, która znajduje się w okolicach pępka została dodatkowo wykonana z warstwy nieco innego – niezwykle miłego w dotyku materiału, który dodatkowo zwiększa komfort użytkowania. Na uwagę zasługuje fakt, że spodnie są bardzo wygodnie skrojone. Niejednokrotnie miałem problemy z tym, że po dłuższych marszach spodnie zaczynały mnie ocierać w krocze, lub też pas samoczynnie opadał tak nisko, że powodował dyskomfort podczas marszu. Podczas używania Sentiero Pant nie ma o tym absolutnie mowy – za co należy się naprawdę ogromny plus.

2013-05-06 17.36.09

Spodnie są zapinane od przodu na zamek YKK (działa bardzo płynnie). Jest on tak od zewnątrz jak i od wewnątrz przykryty patką z materiału. Część zewnętrzna chroni go przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, natomiast część wewnętrzna chroni pierwszą warstwę odzieży, która mogłaby się w nieco zaczepić. Nad nim znajduje się kwadratowy rzep, który ponadto na sobie w centralnym punkcie posiada dodatkowo metalowy zatrzask. Dzięki takiemu rozwiązaniu w zasadzie nie ma jakiejkolwiek możliwości by spodnie samoczynnie się zaczynały rozpinać – świetny pomysł.

2013-05-06 17.36.56

Po bokach znajdują się dwie, zamykane na zamki (na zamkach także znajduje się malutkie logo marki) kieszenie. Warto podkreślić, że zostały wykonane wewnątrz z siateczki – dzięki temu mogą pełnić także dodatkową rolę wentylacyjną przy szczególnie wymagającym wysiłku bądź burzowej pogodzie. Są na tyle głębokie, że bez żadnego problemu zmieści się w nich smartphone (no, może poza Samsung Note), drobne, czy dokumenty. Zamykana kieszeń jest niezwykle praktyczna gdyż podczas marszu nie musimy martwić się o to, że zgubimy nasze najważniejsze przedmioty.

2013-05-06 17.38.15

Z tyłu, po prawej stronie zaraz pod gumą znajduję się naszyte niewielkie, grafitowe logo marki The North Face, które jednak podczas marszu najczęściej jest zasłonięte przez koszulkę (chyba, że ktoś nosi ją w spodniach). Wewnątrz spodni, pod wspomnianą gumą znajduje się kilka (dokładnie cztery) metek, a także hologram świadczący o oryginalności produktu. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że spodnie te – analogicznie jak ma to miejsce w wielu kurtkach, posiadają właśnie w okolicy metki specjalną zawieszkę. Do tej pory nie miałem do czynienia z takim rozwiązaniem, muszę jednak przyznać, że jest to absolutnie rewelacyjny pomysł. Dzięki temu spodnie możemy w szybki i łatwy sposób przytroczyć do plecaka (mając pewność, że nie spadnie) czy wywiesić do schnięcia – świetna sprawa). Niestety jednak, zewnętrzne szwy, którymi zawieszka jest przyszyta do spodni nie zostały wykonane z należytą dbałością –  od zewnętrznej strony powoli zaczynają się pruć i wychodzić nitki. Co minimalnie zmniejsza wartość estetyczną tych spodni, jednakże do tej pory tylko tyle – zobaczymy jak będzie w przyszłości.

2013-05-06 18.07.07

Ogólnie, oprócz wspomnianej, malutkiej niedoróbki spodnie zostały uszyte naprawdę niezwykle starannie. Wszystkie szwy są równe i dbale uszyte. Także takie elementy jak guma, kieszenie czy zamki zostały wykonane w odpowiedni sposób. O ich wytrzymałości jednak na ten moment nie jestem w stanie się wypowiedzieć – zbyt krótko je posiadam.

2013-05-06 17.38.43

Skoro opisałem już jak spodnie wyglądają czas przejść do technikaliów. To co wyróżnia Sentinel Pant to wspomniany już przeze mnie materiał, który jest lekko obciskający, ale elastyczny – zapewniający swobodę ruchów – nazywa się VaporWick. Składa się w 95% z nylonu oraz w 5% z elastanu. Prócz tego, że jest rozciągliwy zapewnia on także naprawdę bardzo dobry transport wilgoci z naszego ciała na zewnątrz spodni (oraz jej odparowanie). Co ważne – dzieje się tak nawet w temperaturach powyżej +20 stopni celsjusza. Dzięki temu niezależnie od pogody możemy cieszyć się suchością i komfortem. Jedyna aktywność, podczas której tkanina ta nie dała do końca rady, było naprawdę bardzo intensywne i kilkugodzinne pedałowanie na rowerze (spodnie zrobiły się wilgotne – niemniej trzeba przyznać, że bardzo szybko wyschnęły) – podczas marszu szlakiem nie ma szans by coś takiego miało miejsce. Ponadto tkanina ta została pokryta powłoką DWR (Durable Water Repellent). Wiadomo, że DWR od czasu do czasu trzeba odświeżać, niemniej jednak sprawia ona, że spodnie są zdecydowanie bardziej funkcjonalne. Sentiero Pant kilkakrotnie przeżyły ze mną przelotne mżawki, jednak prawdziwą próbę odbyły dopiero podczas ledwo co zakończonej majówki – tam, podczas ok. godzinnego  (niemal biegu) do schroniska w ulewnym deszczu nie przemokły (prócz dołów nogawek – które były narażone na mokrą nawierzchnię). Wspomniane mżawki w zasadzie nie pozostawiały na nich żadnego śladu (przyzwyczajony do spodni bawełnianych oczekiwałem ciemnych plam od wody).

2013-05-05 11.25.17

Żeby jednak nie było tak różowo, do jednej małej drobnostki mógłbym się przyczepić. Owszem, całe spodnie naprawdę rewelacyjnie odprowadzają wilgoć – po za jednym elementem – wspominaną wcześniej gumą. Niestety, podczas kilkugodzinnego marszu lekko chłonie ona nasz pot. Nic jednak nie jest przecież idealne.

2013-05-05 11.36.57

Trzeba także zaznaczyć, że spodnie posiadaja filtr UPF 50, który sprawia, że redukują ilość niebezpiecznego promieniowania ultrafioletowego, która dociera do naszej skóry – to ważne, gdy np. idziemy szlakiem w pełnym słońcu.

2013-05-05 12.36.08

Nie można także zapomnieć o tym, że: „W dążeniu do osiągnięcia bardziej ekologicznego profilu firma The North Face® oczekuje od swoich dostawców zgodności ze standardem bluesign®. Ten rygorystyczny, niezależny system zapewnia wydajniejsze wykorzystanie surowców w zakładach produkcyjnych i eliminuje szkodliwe substancje chemiczne na najwcześniejszym możliwym etapie procesu. Planujemy w każdym sezonie zwiększać odsetek materiałów z zatwierdzeniem bluesign®. Do roku 2015 chcemy dostosować 65% naszych tkanin do standardu bluesign®”. Właśnie spodnie Sentiero Pant są zgodne z cytowaną przeze mnie informacją marki TNF. Nie trzeba specjalnie rozpisywać się na temat tego, że każde dążenie do ochrony środowiska zasługuje na słowa uznania.

2013-05-05 11.49.46

Materiał spodni Sentiero Pant cechuje się jeszcze jedną bardzo praktyczną właściwością. Po zalaniu nogawek spodni w trakcie majówki byłem zmuszony dokonać ich prania (z błota i innych zanieczyszczeń). Gdy po 23 skończyłem je prać, o godzinie 7 rano były już całkowicie suche (wisiały w schronisku w łazience – w temperaturze, powiedzmy, że pokojowej). To kolejny istotny powód, dlaczego Sentiero Pant stały się jednymi z moich ulubionych spodni do uprawiania turystyki pieszej.

2013-05-05 12.42.24

Warto także zaznaczyć, że spodnie są nie tylko lekkie ale także zajmują bardzo mało miejsca po złożeniu – dzięki temu można je bez wyrzutów sumienia zabrać niemal wszędzie. Szczerze przyznam, że udaje mi się zapakować je nawet w boczną, siateczkową kieszonkę mojego plecaka – owszem, potem po ich założeniu przez kilka minut muszą się „ułożyć” by nie wyglądać jak „wyjęte psu z gardła”, ogólnie jednak to, że można je skompresować jest naprawdę ogromną zaletą.

Co tu dużo mówić, Sentiero Pant to rewelacyjny (i stosunkowo niedrogi – cena katalogowa to 299zł) wybór dla osób, które szukają technicznych spodni turystycznych, które idealnie będą nadawać się do wymagającej pieszej turystyki. Spodnie marki Sentiero Pant być może nie są zbyt wyjściowe, by chodzić w nich po mieście (choć sam bywałem w nich kilka razy). Jednak w zastosowaniach technicznych są naprawdę świetnie. Niska waga, pakowność, powłoka DWR, kieszenie z siateczką wawnątrz, szeroki, dobrze trzymający pas i pewne zapięcie, elastyczny materiał odprowadzający wilgoć i zapewniający niezrównaną swobodę ruchów – to wszystko sprawia, że spodnie Sentiero Pant otrzymują nagrodę Dobry Wybór. Jesteśmy pewni, że mimo kilku mankamentów (pocący się pas czy prujący sie szew), są to spodnie prezentujące świetny stosunek ceny do jakości – i jako takie bezsprzecznie zasługują na wyróżnienie!

Ocena: 5-

logo-testyoutdoorowe.pl-DOBRY WYBÓR

Translate »